Patrzysz na wiadomości znalezione dla frazy: Śmieszne imiona i nazwiska
Wiadomość
  Widzieliscie to???

to fortepian ...


Owszem.
Jak ona ma na imie? Znaczy na nazwisko...

przy klawiszach siedział jakiś gośc z kupą kręconych włosów

i który robił śmieszne miny.


Kojarze, ale min nie.

 
  Jeszcze o USA

| Czytajac NIE smieje sie, bo jest
| ono dowcipne.

ja sie wcale nie smieje, bo NIE jest
przerazajace :o Za duzo brutalnej prawdy



kiedy zobacze takie rzeczy, jak twarz bedaca kwintesencja cech
politykow danej partii, lub porownanie naszych 'elyt' z postaciami z
kreskowek to wymiekam.  :)))))))

|  Czytajac Froga smieje sie, bo jest on smieszny.

a ja dlatego ze...jego maile o poranku to
moj doobry hoomor przez caly dzien :P


Frog - zlocisty blysk slonca na tej szarej grupie.  :)))))))))))

pozdro
A


i rowniez,

- to poczatek zarowno mojego imienia, jak i nazwiska)

  Nowy
Heja !

Jako , ze jestem tu nowy powinienem chyba cos o sobie powiedziec ...
Moja xyfka w stopce , wraz z imieniem i nazwiskiem .
Jestem spod Wroclawia ( urocza dziura - Sadkow ) .
Jak to na wsi bywa , w chuj mamy metali i punow :/
Az szkoda gadac - sami dresiarze i im podobni ,
rozpierdalajacy sie na co dzien swoimi Golfami 2 i 3 przy
glosnej muzyce w stylu Brit czy innych BSB .
Slowo 'punk' kojarzy sie tu tylko z Offspringiem :(

Z punku slucham raczej californian based :
NOFX , pennywise , No use for a name , millencolin ( stare
plyty ) , no fun at all . Od niedawan rowniez Rancid , Sex pistols ,
dead kennedys . Z polskich raczej niewiele - jeno Prawdy ( bo
ich basista to moj sasiad ;) . Zaczynam tez coraz czesciej sluchac
HC .
Oprocz punku slucham rowniez metalu / core .

Ale punk to dla mnie nie tylko muzyka - to dla mnie sposob myslenia
inny od reszty , od tego calego motlochu , stad moje nieco
dla nie ktorych dziwne , dla innych glupie a dla jeszcze innych
smieszne poglady ( raczej centroprawicowe ) .

Pozdrawiam wszystkich :)

  FX1 problem z materiałem

PS. uwazaj sobie synku bo wyrazasz sie publicznie i moze sie to skonczyc
dla
ciebie pozwem i nie mysl ze jestes anonimowy... .


Ludzie wyluzujcie trochę. Popatrzcie na to co piszecie.
Stajecie się poprostu śmieszni. Być może "czaju" nieco
przesadził z tym "ignorantem", ale nie przypuszczałem,
że słowo to może być uznane, aż na tyle za obraźliwe,
że grozi to nawet pozwaniem do sądu :-)

Gwoli ścisłości jak podaje Słownik języka polskiego ignorant

dziedzinie ..." i jeśli uznać, że dla kogoś możliwość lub brak

to rozumiem taką reakcję "czaju", chociaż sam osobiście tak
Pana Prokopa bym nie nazwał. Natomiast Panie Prokop
proszę mi wybaczyć drobną uwagę, bo nie za bardzo rozumiem,
dlaczego przy zwykłym poście wymaga Pan podpisywania się.
Przecież 99 % postów na tej grupie nie jest podpisywana
imieniem, nazwiskiem, nazwą firmy, adresem, telefonami,
adresem www i czym kto woli jeszcze, tylko używa nicka,
ewentualnie imienia, więc patrząc z Pan punktu widzenia to
cała grupa nie jest normalna, i wszyscy jesteśmy chyba
burakami bez honoru. Cóż widocznie nie każdy tak jak Pan
przy każdym poście uważa, że musi się na każdym kroku tak
nachalnie reklamować pełnymi danymi swojej firmy.

Chris
anonimowy oczywiście, ale nie dla Pana Prokopa ;-)

PS. Jeżeli Pana Prokopa uraziłem swoimi uwagami
to bardzo przepraszam, i naprawdę nie piszę tego drwiąć,
bo nie wiem, jaka jest u Pana granica kiedy mamy
do czynienia z obrazą, a kiedy z wytknięciem błędu.

 
  SENSACJA! Porady PRAWNE/EKONOMICZNE (prawie darmo)

Proponuję zachować powściągliwość w wydawaniu osądów, ponieważ
teraz to Pan przesadził.
Stanisław Gurgul


1) Imie i nazwisko poznalismy dopiero teraz
2) Nie wiadomo nic o Pana przygotowaniu
3) 10 zl to kwota, ktora jest na tlye mala, ze kazdy moze mahnac reka
4) Poza mailem i numerem konta nie ma zadnego kontaktu
5) Taka oferta jest smieszna - kazdy moglby ja swiadczyc...
  SENSACJA! Porady PRAWNE/EKONOMICZNE (prawie darmo)
4) Poza mailem i numerem konta nie ma zadnego kontaktu


Świadomie, w innym wypadku cena usługi musiałaby być inna (normalna).

5) Taka oferta jest smieszna - kazdy moglby ja swiadczyc...


Jasne, Ty też masz szansę, ale wcsześniej musisz trochę pochodzić do szkoły
i nie wstydź się podpisać imieniem i nazwiskiem.

Pozdrowienia
Stanisław Gurgul

  SENSACJA! Porady PRAWNE/EKONOMICZNE (prawie darmo)

| 4) Poza mailem i numerem konta nie ma zadnego kontaktu
Świadomie, w innym wypadku cena usługi musiałaby być inna
(normalna).


Ale ja mowie np o numerze telefonu czy adresie firmy/mieszkania lub
mailu jakims innym niz na darmowym polboxie. Dane, ktore dostarczyles
poza marketignowymi stwierdzeniami zupelnie nie wskazuja z kim ktos ma
doczynienia. I juz nie chodzi o same 10 zlotych, chodzi o bkledna
informacje jakoa mozesz podac. A to juz moze koszrtowac nie 10zl  a
100 razy wiecej.
Zreszta - gdybym nie mial racji, pochwalilbys sie dla zasady i dla
odparcia zarzutow.
Wydaje mi sie jednak, ze twoje porady sa jednak funta klakow warte,
skoro tak sie ukrywasz.
Poza numerem konta - nalezy (np wysylajac poczta) podac pelne dane
beneficjenta - ty tego nie robisz (pomijam juz fakt, ze prowadzisz
dzialalnosc i pewnie jej nie zarejestrowales)

| 5) Taka oferta jest smieszna - kazdy moglby ja swiadczyc...

Jasne, Ty też masz szansę, ale wcsześniej musisz trochę pochodzić
do szkoły i nie wstydź się podpisać imieniem i nazwiskiem.


Nie badz smieszny - w naglowku nie masz mojego imienia i nazwiska? Czy
po prostu czepiasz sie w ten sposob, bo inaczej nie potrafisz.
Co do chodzenia do szkoly - smieszny jestes - gdybys co kolwiek
potrafil w internecie zrobic zaraz bys sie dowiedzial czego chcesz, ja
sie nie ukrywam.
Nie twierdze, ze nie masz potrzebnej wiedzy - ale sposob, w ktory sie
reklamujesz budzi wiele zastrzezen....

  SENSACJA! Porady PRAWNE/EKONOMICZNE (prawie darmo)
A ja chwalę ofertę pana Gurgula - przecież to zwykłe usługi outsourcingowe.
Oczywiście gdyby Pan był akredytowany lub certyfikowany, zmniejszyłoby
podejrzliwość kolegów. Zapraszam Pana do Polskiego Klubu Integracji
Gospodarczej POLKING.
Pozdrawiam
Tadeusz Namedynski

| 4) Poza mailem i numerem konta nie ma zadnego kontaktu
ÂŚwiadomie, w innym wypadku cena usługi musiałaby być inna (normalna).

| 5) Taka oferta jest smieszna - kazdy moglby ja swiadczyc...

Jasne, Ty też masz szansę, ale wcszeÂśniej musisz trochę pochodzić do
szkoły
i nie wstydÄ˝ się podpisać imieniem i nazwiskiem.

Pozdrowienia
Stanisław Gurgul


  co za tłukiem trzeba byc by tak skrocic nazwe na karcie

nie aktywuje tego gowna (multibank), mBank z kolei przyslal mi z pelna
nazwa, wiec na pewno brakiem miejsca
tego wyjasnic sie nie da.

Komus z grupy tez tak glupio skroli nazwe?


Mi skrócili nazwisko. Wygląda na to, że ich (Multibanku) system ma
jakieś durne ograniczenie do 19 znaków.
I tak moje nazwisko dzięki temu, zamiast kończyć się na -wski, kończy
się na -ws :)
Zgłosiłem im to jako reklamację, ale co najwyżej byli w stanie
zaproponować zastąpienie imienia inicjałem, wtedy nazwisko wchodzi w
całości. Śmieszne to, bo na kartach mBankowych i AMEX wchodzi pełne imię
i nazwisko, a tutaj jakiś "inżynier" wymyślił sobie, że 19 liter każdemu
powinno wystarczyć. Może kiedyś doczekam się pełnego imienia i nazwiska
na karcie, na razie trzeba z tym żyć.

pozdrawiam

Bartek

  co za tłukiem trzeba byc by tak skrocic nazwe na karcie

całości. Śmieszne to, bo na kartach mBankowych i AMEX wchodzi pełne imię i nazwisko, a tutaj jakiś "inżynier" wymyślił sobie, że
19 liter każdemu powinno wystarczyć. Może kiedyś doczekam się pełnego imienia i nazwiska na karcie, na razie trzeba z tym żyć.


Z krótkich nazwisk znam:

 -- Adam Żak
 -- Jacek Go
 -- Joanna Gil

Dobrze, że nie skraca się do nazwisk typu 'Ewa Go'. ;)

  NASK jeszcze raz

ADMINI WPISUJA W /ETC/PASSWD NUMERY TELEFONOW WLASCICIELI DANYCH
KONT??? Przeciez to jest jawne zaproszenie do zadzwonienia pod ten
numer, przedstawienia sie jako admin i pobrania od zdezorientowanego
usera jego hasla. Niech mi ktos to wytlumaczy...moze sa jeszcze jakies
inne aspekty tej sprawy??;)
Smiesznie to czasem wyglada.... wszystko jest ladnie shadowane, a przy
kazdym koncie jest imie, nazwisko i numer telefonu (czasem i
adres(!!!)).  A potem sie dziwia ze ktos im sie
wlamal...wymiekam..:-)))


A bo tam jest na to miejsce :-) a serio to po to zeby nie grzebac w
papiorach jak trzeba usera przesluchac po cos.

Ja zawsze zaznaczam ze za udostepnianie hasla traci sie konto i ze
haslo mnie nie jest potrzebne.

Alex

  Zasada Pareto w SEO?

| nie kumkam, co ma piernik do wiatraka?
Ano to, ze strona zostala zrobiona przy scislym stosowaniu sie do
podanych wczesniej dwu regulek i jako nowa - tygodniowa zostala
umieszczona w indeksie Google na pierwszej pozycji ku zdziwieniu
autora. Dzisiaj sprawdzalem i jest druga w indeksie.


ROTFL :)

Ja myślałem, że z tym imieniem i nazwiskiem to była ironia, a Ty
pisałeś poważnie! :)

Zdecydowana większość nazwisk to słowa niekomercyjne i niepopularne, w
związku z czym ich wypozycjonowanie jest trywialne.

Kilkadziesiąt tysięcy wyników to śmieszna liczba jak na Google. Pewna
trudność zaczyna się przy setkach tysięcy wyników, a o sukcesach w
pozycjonowaniu można mówić raczej dopiero przy milionach.

  Do Balona (Ignoranta) he, he...

Sie ma!

Jednak mam problem.
Skonfigurowalem polaczenie wg. green'a i ... nic. Konfiguracja
(norton=commands=terminal emulation)
Nie wiem gdzie tkwi blad, bo nawet nie slychac aby modem pracowal.
W przypadku win'95. po wpisaniu w user'a Imienia i nazwiska i pozostawieniu
pustego password polaczenie staje na weryfikacji uzytkownika i hasla i tez
... nic.
Co robic, kim byc droga redakcjo?
Nic smiesznego ale jestem noga w tym temacie.

Sie ma - Maciej

  *dawno dawno temu*

*dawno dawno temu*

za górami za lasami żyła dziwka z wyrzutami
a te się skraplają w jęku skrzypiec
napastliwie serwowanych przez obwiesia w rynku
jakby miał patent na prawdę
nic go nie rusza że to stare sprawy o których się
nie pamięta z premedytacją i troską o stan głowy
zjadliwość strun bombarduje obrazami
pozycji i zacięcia szanownych klientów z hoteli
można zrzygać nowe imię
sukienkę w śnieżne stokrotki
sumienić się sumiennie i ciągnąć jak onegdaj
skrupuły po chodniku
za górami za lasami żyła dziwka z wyrzutami


Pewnego dnia, w jednym z brukowych dzienników  ukazał się artykuł, jeden z
tych co to powielają plotki o znanych i nie znanych osobnikach obu płci.
Artykuł krótki, zaledwie na jedną szpaltę, ale wystarczający by wywołać
spory skandal. Autor, młody zapowiadający się dobrze dziennikarz opisał
swoją niezbyt dojrzała przygodę z pewna Damą. Pomijamy dane personalne tej
osoby ze względu na jej powiązania sferyczne. Otóż ta Dama, w porywie nagłej
namiętności dała się uwieźć dziennikarzowi, który wykorzystał tę jej słabość
do podciągnięcia się w oczach naczelnego. Opisał co nieco ze szczegółów
nocnych uniesień, ale nie podał nazwisk. Dama jednak domyśliła się, że
chodzi o nią i oburzona, a może zawstydzona załamuje nad sobą śliczne,
odziane w koronkowe rękawiczki, białe dłonie: "za górami, za lasami, żyła
dziwka z wyrzutami:.... :-)

Pozdrawiam
Konrad Kotecki

P.S. Przychylam się do zdania Asasella. Mogło być śmiesznie.

  Półprzewodniki


| Tknęła mnie myśl może śmieszna. Jeśli niewidomy facet ma psa
| przewodnika, to chwała psu za to. A gdy ów facet zrobi imprezę i
| zaprosi nań swoich kumpli, którzy też maja takie pieski, to czy to są
| psy przewodniki, czy psy przewodnicy?

Określenia 'przewodnicy' można użyć AFAIK tylko w stosunku do ludzi, a
zatem psy przewodniki (lepiej: psy przewodnicze).

GSN


Niedawno słyszałem o ludziach kąpiących się zimą w morzu. Nazwano ich
morsami oraz "nasi morsi byli bardzo dzielni". O tyle mi się to podoba, że
jest bardziej ludzkie - wszak na morsy i psy mówimy morsy i przewodniki, zaś
na ludzi  - pewnie morsi i przewodnicy. Podobnie na bogaczy można byłoby
mówić - rekini finansów (nie rekiny).
Przy okazji, uważam, że jeśli mówimy o gwiazdach na niebie i składanych
ofiarach (datkach), to powinniśmy pisać - gwieździe, ofierze, natomiast
jeśli to dotyczy ludzi (lub nazwy psa, kota itp.), to powinniśmy stosować
odmianę bardziej "człowieczą" - "o słynnej gwiaździe muzyki" lub "leżącej
ofiarze przyglądały się tłumy" (oczywiście, dotychczasowy sposób odmiany nie
byłby błędem, ale prop. sposób byłby dopuszczony jako bardziej elegancki i
charakterystyczny dla naszego języka... (tak zresztą odmienia się nazwiska
i - zapewne - imiona pupilków...
Mirnal

  Pomocy - odmiana nazwisk




| je w formie nieodmiennej. Mówię rzecz jasna o nazwiskach utworzonych
| od przymiotników określających cechę, nie tych utworzonych z
| rzeczowników, np. bednarz - Bednarski - Bednarska (chociaż i w tym
| przypadku zdarzają się wyjątki typu Ewa Bednarski).

To w USA chyba? Nie wyobrazam sobie w Polsce istnienia pani Bednarski
czy pani Kowalski.

| Mimo, że (jak powiadasz) słownik nakazuje odmieniać takie nazwiska,
| zachowałbym pewną ostrożność, szczególnie w przypadku, gdy rzeczona
| cecha w potocznym użyciu ma niezbyt sympatyczny lub śmieszny

| Chudy, Hardy, Okrutny, Mały (nie Brudni, Chudzi, Hardzi, Okrutni,
| Mali, itp.)

To prawda, sam mam ciotke z nazwiskiem na 'y'. Aczkolwiek nie bardzo
rozumiem, dlaczego jesli nazwisko "brudne" ma zly wydzwiek i pani nie
chce nazywac sie Brudna, to jednak pan Brudny ma miec gorzej - bo nie
ucieknie od tej formy...


Ale na szczęście tylko w mianowniku, bo dalej odmieniać nie będziemy. Wydaje
mi się, że w rozważanym przypadku bardziej miarodajnym źródłem od słowników
będzie książka telefoniczna, którą to właśnie otwieram i patrzę:
1) Biała - 33 imiona żeńskie
2) Biały - 22 imiona żeńskie
3) Biali - brak
4) Chudy - 9 imion żeńskich
5) Chuda - 4 imiona żeńskie
6) Chudzi - brak
Hardy, odpowiednio: brak - 1 - brak
Brudny: brak - 1 - brak
Okrutny: 1 - 1 - brak
Mały: 1 - 2 - brak

pozdrawiam

Paweł bez Daru (PawelKaz)

  DE>PL Skrót i nazwa stanowiska

Kochani,
mam w zaświadczeniu z sądu w miejscu gdzie widnieje podpis nieczytelny
urzednika taki napis " Deiner, JOSekrin" , a pod spodem "Urkundsbeamtin d.
GeschStelle" (wielkosc liter jak w oruginale) .
Jak po polksu opisac te funkcje i co to za cudo to "JOSekrin" - rozumiem,
ze
Deiner to nazwisko (fajne swoja droga), ale chyba pani urzedniczka nie ma
na
imie Josekrin? :-)
To jakis skrot?
Wie ktos?


Justizobersekräterin = starsza sekretarka wymiaru sprawiedliwości
Deiner to zapewne nazwisko
Urkundsbeamtin = pracownica sekretariatu sądu poświadczająca
dokumenty
Geschäftsstelle = tu: sekretariat sądu

-
Łomatko, a to se skróty powymyślali...
i serio tak "starsza sekretarka wymiaru sprawiedliwości" w dokumentach
piszesz?
strasznie to smiesznie po polsku brzmi...
Aga

  de<bracia i siostry???
Mam nietypowa prosbe. I w zasadzie to mnie samego to smieszy. Chodzi o to,

zajmuje sie tez wypiekiem oplatkow. Ktos mnie poprosil o to, bo chcialby z
nimi zawrzec kontakt wlasnie w sprawie tych oplatkow. Miejsza z tym.
Zastanawiam sie po prostu, jak mam zaczac takiego maila? Przeciez chyba nie
wypada "Sehr geehrte Damen und Herren", bo po pierwsze to chyba meski zakon,
a po drugie, to przeciez barciszkowie zakonni a nie zwykli "Herren".
Webmasterem jest ktos, kto ma przed imieniem i nazwiskiem "P." a po nazwisku
skrot OMI, co jest chyba znakiem tego zakonu, wiec tez jest prawdopodobnie
braciszkiem. On pewnie czyta maile, ktore do nich przychodza.

OrdensbrĂźder? Przeciez to brzmi smiesznie.

pozdr
Przemek

  de<bracia i siostry???
Webmasterem jest ktos, kto ma przed imieniem i nazwiskiem "P." a po


nazwisku
skrot OMI, co jest chyba znakiem tego zakonu, wiec tez jest prawdopodobnie
braciszkiem. On pewnie czyta maile, ktore do nich przychodza.

OrdensbrĂźder? Przeciez to brzmi smiesznie.

P. to skrót od Pater czyli ojciec (zakonny). To napisz Sehr geehrter Pater
X, na pewno się nie obrazi, co najwyżej może być rozbawiony. :-)

Lucy

  de<bracia i siostry???
Sr. Gnaden
 dem HochwĂźrdigsten] Herrn Abt von ...
 X Y
 Euer Gnaden      WohlehrwĂźrdige
 Frau ćbtissin
 X Y
 WohlehrwĂźrdige Frau ćbtissin
Š Duden - Richtiges und gutes Deutsch.  5. Aufl. Mannheim 2003
;-)
r.

Mam nietypowa prosbe. I w zasadzie to mnie samego to smieszy. Chodzi o to,

zajmuje sie tez wypiekiem oplatkow. Ktos mnie poprosil o to, bo chcialby z
nimi zawrzec kontakt wlasnie w sprawie tych oplatkow. Miejsza z tym.
Zastanawiam sie po prostu, jak mam zaczac takiego maila? Przeciez chyba nie
wypada "Sehr geehrte Damen und Herren", bo po pierwsze to chyba meski zakon,
a po drugie, to przeciez barciszkowie zakonni a nie zwykli "Herren".
Webmasterem jest ktos, kto ma przed imieniem i nazwiskiem "P." a po nazwisku
skrot OMI, co jest chyba znakiem tego zakonu, wiec tez jest prawdopodobnie
braciszkiem. On pewnie czyta maile, ktore do nich przychodza.

OrdensbrĂźder? Przeciez to brzmi smiesznie.

pozdr
Przemek


  PL>FR znowu mgr
  Magister Zowisia dicit:

Jesli wolno, to sie wtracne; :))


Jaaasne!

magister X to..., magister X tamto... to typowo polskie podejscie,
po francusku raczej pozostalabym przy zwyklym Pan / Pani X,
jesli czesto sie powtarza w tekscie czy mowie;
bo ma^tre es lettres/sciences jest za dlugie i wlasciwie nie ma
uzasadnienia,
poza pierwszym razem, kiedy to oczywiscie pelny tytul / stopien
nalezy podac, zwlaszcza jesli chodzi o referencje, opisy kariery, itp.
MZ jednoslowne okreslenia jak docteur, professeur, sa OK, i mozna
je powtarzac, ale ma^tre es ... juz zdecydowanie za dlugie, i troche
smieszne ....
:))
pzdr. magister zowisia ;-PPP



podanym tekscie wystarczy ten maitre raz na poczatku a potem juz tylko imie i
nazwisko.
t.

  Tepsiarskie neostardy, dsl ... skad?

"Zygmunt M. Zarzecki"

| czesc dsli jest opisana we whois

| tylko, ze przez revDNS znacznie szybciej, wygodniej i dokladniej

Po pierwsze: co na przyklad revDNS gc84.internetdsl.tpnet.pl mowi o
polozeniu?
Po drugie: we whois do niektorych dsli (o ile tepsie sie chcialo uzupelnic)
jest imie i nazwisko abonenta, miasto a nawet ulica na ktorej mieszka.


widze, ze nie czytales calego watku

wspomnialem o revDNS bo tak jest z sdi

...do niektorych dsli...
przeciez to smieszne

"raczej prawda"

zyag

  Sponsoring ;]
Ha HA HA bardzo śmieszne

haiaw zameczyl(a) swoja klawiature piszac:

| Zobaczcie jakiego maila dzisiaj dostalem ;]

Nie tylko Ty ;) (wycielem kilka rzeczy zeby nie bylo ze ujawniam jakies


dane osobowe ;)))))))

Subject: Bardzo nietypowa ale wazna sprawa.

Zwracam sie do pana z bardzo dziwna i nietypowa prosba. Jest mi bardzo
glupio
z tego powodu ale chyba tylo to mi pozostalo. bardzo chcialbym miec konto
shellowe ale mnie na to nie stac. Chcialbym zalozyc swoja strone www oraz
miec dostep do irca. Bylbym bardzo wdzieczny gdyby moglby mi pan zaloyc
takie
konto na pana serwerze. Bylbym dozgonnie wdieczny.

                                         Z Powazaniem -

                                               [ tutaj imie i nazwisko]

       P.s. Dane konta jezeli sie pan Zgodzi w zamian moge reklamowac pana
serwer na ircu:

[ Tu byl logi i haslo jakie chce ]

Dodam, tylko ze serwer xxxxxx.szczecin.pl obsluguje tylko kilka stron i


nie jest wlasnoscia zadnego
providera i nie sprzedaje zadnych kont ;)

Ludzie sa pomyslowi ;)

  [Fwd: Mam problemy z instalacją RedHat 6.0]

Takie śmieszne? Nie każdy zna się na Linuxie a Tobie wydaje się chyba, że
skoro coś o nim wiesz, to jesteś lepszy od innych.



tego gościa? Nie rozumiem dlaczego wyciągnąłeś takie wnioski? Czy

zainstalować red hata"? Przejdź
się na pl.comp.os.linux i zobacz że odpisałem facetowi (post z 12:20),
może żartobliwie, ale rzeczowo i pomogłem rozwiązać mu "problem" jako
jeden z DWÓCH ludzi którzy w ogóle mu odpisali.
I w żadnym wypadku nie ma prawa po mojej odpowiedzi czuć się urażony. A
na listę wysłałem (po uprzednim wycięciu imienia i nazwiska nadawcy)
żeby może ktoś się uśmiechnął przeczytawszy jakie to ludzie mogą mieć
problemy. Jeśli prośbę o pomoc odebrałeś jako list debila to raczej Twój
a nie mój czy jego problem. Sam miałem nieraz
problemy z komputerami z których teraz się śmieję.

Poza tym takie rzeczy to wysyła się na prhn i stara odhermetyzować przez
jakiś komentarz.


Chyba jednak nie nie za bardzo wiesz do czego jest tamta grupa.

Ech, jednak *plonk*.


Zapłaczę się na śmierć.

I sorki, że bez dowcipu, ale się wykurzyłem.


Nie przepraszaj, już się wszyscy przyzwyczaili że raczej dowcipów w
Twoich listach nie za dużo.

  apel!

no, ludki piszta cos smiesznego..... niemozliwe, zeby tak pusciutko tu
bylo...

taksior:
z zycia, ale wydrzyl sie juz pare lat temu.    Otóz   na j. polskim
ukladalismy jakies zdania wg. schematu (nie pytajcie sie mnie po co). Nikt
dziwnym trafem nie wyrywal sie z odpowiedzia, wie poloniska sama zaczela:
-Michal pozbawil Adriana.....
ktos z klasy (pelna piersia): CNOTY!!!!


Co roku nasz wychowawca na początku roku wołał każdego
i uzupełniał dziennik. Podchodzi mój kolega:
- imię ojca ?
- Wiesław
- imię matki ?
- Kazimierz
Gość się rozmachał i wpisał ... Śmiejemy się z tego do dzisiaj ...

Standardem teraz jest, gdy na wykładnie odczytywana jest lista osób, które
się wpisały takich nazwisk, jak: Seagal, Balboa itp.

  wirusy :))))

Ostatnio na tej grupie moglismy poczytac sobie o wirusie happy....
Ciekaw jestem czy znacie jakies smieszne historyjki zwiazane z wirusami
komputerowymi.


[chlast]
Nie, nie znam ale kiedys [vide nizej]

Kiedys wszedlem na jeden z kanalow IRC i juz po paru sekundach obecnosci na
nim jakas uczynna duszyczka chciala mi podeslac plik o nazwie ...happy.exe!


Kiedys niejaki kolega o niku Nic0 lub Nico [sorry nie chce przekrecic bo
niko byl/jest cool i lebski facet] podeslal mi skrypt o nazwie niespodz.ex
ktory wyonywal 2 polecenia:
dcckill
dccrm
hmm jako zaczynajacy i znajacy to i owo uzywalem go wiedzac co znaczy rm a
w szczegolnosci rm -fR. No coz tak sie zlozylo ze kiedy ten skryt
podeslalem koledze (tu juz bez imion nickow i nazwisk bo on juz pewnie po
PhD a ja jeszcze ... kurde znowu mi sie zawdzial gdzie temat pracy).
Qmpel wyprobowal dcckill. Dla tych co nie znaja bylo to kill wszystkich
procesow ownera. Pierwszy raz sprobwal na sobie dcckill. Bylo cacy.
Ukochalo mu na "j" wszystkie procesy. POtem przyszedl czas na testy
drugiej komendy ze skryptu. dccrm zadzialalo. Jak zwykle na wsiem co bylo
w zasiegu attribow unixowych. POtem z lekka z penwa mala niesmialoscia
kolega zapytal sie mnie czy dccrm tak ma dzialac ? Tak odpowiedzialem .
Hmm no to zaczynam nowy przewod PhD wsie pliki poszly sie kochac na "j".

z pozdrowkami EXCEPT autoget dcc :-))
pozdr.
Willy

  Idol....:)

Najlepsza byla panna ktora nie chciala wyjsc...
- (spiew) Zaaabij mnieeeee!
Kuba Wojewodzki: Z wielka checia, tylko sklepy z bronia sa juz
zamkniete...


pewnie ma pretensje do calego swiata za to nazwisko co w polaczeniu z
imieniem daje co najmniej smieszny efekt i dlatego tak sie zachowuje...

marcin

  Idol....:)

| Kuba Wojewodzki: Z wielka checia, tylko sklepy z bronia sa juz
| zamkniete...

pewnie ma pretensje do calego swiata za to nazwisko co w
polaczeniu z
imieniem daje co najmniej smieszny efekt i dlatego tak sie
zachowuje...


Alfons Wojewódzki lepiej by brzmiało....

  Idol....:)

| pewnie ma pretensje do calego swiata za to nazwisko co w polaczeniu z
| imieniem daje co najmniej smieszny efekt i dlatego tak sie zachowuje...

ja tam Wojewodzkiego lubie. Pare lat temu - jak jeszcze interesowalem sie
muzyka - on prowadzil programy muzyczne na TVPolonia, a wczesniej na
Polszmacie (obok Makaka i Dzany) jak startowali i jeszcze chcialo im sie cos
robic (tzn. Polsatowi). Byl tez chyba (?) tez naczelnym Brumu (to takie
pismo o polskiej muzycze rockowej). Facet dowcipny i kumaty, ale - jak ktos

poza tym w komisji jest Wielki Znawca Muzyki Wszelakiej Robcio Leszczynski
(Gazeta Wyborcza), ktory pare lat temu strasznie mnie wkurzal swymi
"subiektywno/obiektywnymi" recenzjami plyt....ale juz mi przeszlo i nawet go
toleruje...

taksfrizon, bo idea programu idol nie przekonuje mnie:-)

-piotr

  Antysemityzm
ludzie nie przesadzajcie:)
to jest juz smieszne
| Odpowiednie kroki zostaly podjete. Autorzy antysemickich
| wypowiedzi moga byc pewni, ze dotrzemy do ich imion, nazwisk
| i adresow.

Moge w ramce na sciane, moge? :))))
Z samego rana taka poprawa humoru :)

Tax.
Zydowska rodzina. Przychodzi syn do ojca i mowi.
- tatusiu tatusiu, poznalemm fajna dziewczyne i bede sie zenil
- o to dobrze synku, a jak sie nazywa ta dziewczyna?
- Goldberg.
- O dobrze, dobrze, bardzo szanowane nazwisko. Gratuluje synku, a jak ma
na
imie?
- Whoopie

:)

I teraz pewnie jeszcze jakies stowarzyszenie antyrasistowskie mnie bedzie
szukac :)
Drogi kolego. Zamiast szukac dziury w calym, zajmij sie czyms pozytecznym,
a
nie straszysz tu ludzi :)
Widze ze zaczyna sie jak z czarnymi w USA. Dzieci 10 letnie biegaja z
naladowana bronia po ulicach. i to jest OK, ale jak bialy policjant
postrzelil takie dziecko w obronie wlasnej to poszedl siedziec za rasizm.
Tak samo tutaj... beda scigac za opowiadanie dowcipow :) echh co za
ludzie.

Aha, i tak zeby ci zaoszczedzic klopotu:
IP: 64.252.39.209
A jak po tym IP znajdziesz moj adres to ci postawie skrzynke piwa ;)
Koszernego zreszta.

Piotr Nowak


  pieklo

- Jaka jest roznica miedzy pieklem a Unia Europejska?
- Nie ma zadnej: z jednego i z drugiego nie mozna wyjsc!


Proponuje dla zartu zaglosowac na NIE w referendum. Bedzie smiesznie jak nie
wejdziemy ;)

Ankieta tylko do celow statystycznych wydzialu walki z piractwem:

1. Imie i Nazwisko
2. Adres
3. Telefon
4. Płeć
5. Jak czesto korzystasz z internetu?
6. Czy kopiujesz nielagalne oprogramowanie/muzyke/filmy z internetu
[TAK/NIE]
7. Jaki byl Twoj dochód uzyskany ze sprzedazy nielegalnie nabytego
oprogramowania w roku ubiegłym
8. Jakie filmy najchetniej sciagales?
9. Czy pobierales do nich napisy?
10. Data przewidywanej wizyty na komisariacie?
11. Czy pasuje Ci prewencyjna grzywna w wysokości 5000 czy moze wyzsza [Taka
ok/Wyzsza]
12. Data, podpis, odcisk palca i galki ocznej.

  takie naiwne marzenie...

Tak sobie czytam cichcem i marze, zeby pseudonimy niektorych dyskutantow
zostaly zamienione na normalne imiona i nazwiska. Czy wlasciciele
pseudonimow obawiaja sie otwarcie prezentowac swoje poglady?
_______________________
Pawel Wimmer
Redaktor - Wydawnictwo Lupus

WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus


Nie mam jakiegos szczegolnego powodu zeby sie ukrywac pod pseudonimem ale
tez jako ze moje nazwisko i tak nikomu nic nie powie bowiem osoba jestem
szerzej nieznana czyli jezeli Panu powiem ze nazywam sie Jas Kowalski
zamiast Svantevit to tylko spowoduje ze bedzie Pan myslal o Jasiu jako
osobie pradziwej natomiast jako ze Svantevit nie wyglada na nazwisko
podejrzewal Pan bedzie falsz jakis. Prawda jest natomiast taka, ze wiecej
wspolnego mam ze Svantevitem, na ktorym zwyklem byl zeglowac w studenckich
czasach niz z Jasiem Kowalskim czy tez z Jerzym Ma.. o nie ten zart sobie
oraz innym a zwlaszcza bezposrednio zainteresowanemu daruje ..linowskim,
poza tym bedac osoba spoza profesjonalnych kregow dziennikarskich i
ryzykujac w zwiazku z tym wpadke smieszna na terenach dosc odleglych od
mojej dzialalnosci zawodowej wole pozostac tfu Anonimem na wypadek gdyby
ktos z mojego ogrodka trafil przypadkiem na liste i mial byc tego swiadkiem.

Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku

Zyczy Kominiarz - Svantevit chcialem powiedziec


  TPSA odszkodowanie za udostępnienie zastrzeżonych danych

| Czy istnieje szansa wyegzekwowania odszkodowania finansowego
| od TP S.A. za opublikowanie w najnowszych książkach telefonicznych
| zastrzeżonych danych teleadresowych (imię, nazwisko, nr telefonu i adres
z
| dokładnością do ulicy przy której stoi dom) ?

Po wejściu Ustawy tepsa o ile pamiętam rozsyłała ulorki z informacją nt.
przetwarzania danych osobowych. Jesli miales cos naprzeciwko, mogles
wypełnić i wysłac to do nich.


Niezupełnie. Jest to nowy budynek i nowy telefon. Umowa określa jasno -
numer
jest zastrzeżony. Ktoś/coś spowodowało błąd w TP S.A. i dane te poszły do
publikacji. Byłem już w związku z tym kilkakrotnie przepraszany przez
pracowników TP S.A. Chciano mi też zmienić numer telefonu. Ale mnie to
nie satysfakcjonuje. Publicznie udostępniono adres mojego zamieszkania (bez
podania nr domu jednorodzinnego, jedynie ulicę, przy której tych domów jest
około dwadzieścia). Może się to komuś wydać dziwne lub śmieszne, ale ten
adres jest przeze mnie traktowany jako poufny.
Piotr.

  pytanie o wezwanie do zaplaty
Heja!
Mam do Was pytanie. Wczoraj dostalem przedsadowe wezwanie do zaplaty od
firmy kontrolujacej bilety w MPK (tak to jest gdy nie pilnuje sie konca
biletu miesiecznego). Tyle ze ja juz ten mandat zaplacilem w lutym tego
samego dnia kiedy mi go wystawiono! Oplate uiscilem przelewem bankowym w
odziale w ktorym ta firma ma konto, zamiescilem tam informacje o tym kto
placi (moje imie, nazwisko i adres) oraz za co place czyli za "oplate
specjalna". POtwierdzenie przelewu mam w domu wiec dowod mam.
Taka forma platnosci byla jak najbardziej dozwolona co pisalo na
mandacie. I jakiez bylo moje zdziwienie gdy wczoraj dostalem ten smieszny
kwit w ktorym strasza mnie sadem oraz duzymi oplatami sadowymi.
Wlasciwie to moglbym to wyjasnic osobiscie w tej firmie przedstawiajac im
dowody (przelew) ale ciekawi mnie czy w razie gdybym wygral sprawe w sadzie
to czy to oni zaplaciliby te koszta sadowe. Mam wobec nich swoje porachunki
poniewaz wg. mnie kiedys oszukali moja matke i chetnie bym narazil ich na te
koszta sadowe. Zdenerwowali mnie tez burdelem w finansach jaki maja w
firmie.
I tu moje pytanie do Was szanowni prawnicy i wielbiciele prawa. Czy mam
szanse wygrac ta sprawe i pojechac im po kosztach sadowych czy kryje sie tu
jakies ryzyko ktorego nie powinienem podejmowac? Moga sie przyczepic do tego

istotne jako ze na mandacie NIE BYLO informacji ze w razie placenia
przelewem nalezy wpisywac jakikolwiek numer (wlasciwie pisalo tylko ze mozna
wplacic na konto i jego numer).

Dziekuje i prosze o odpowiedz
Pozdrowienia

Tomek

  zaswiadczenie o niekaralnosci

publicznych
i
| o niekaralności za przestępstwo popełnione umyślnie" ?
| Pracodawcy tego wymagaja, skad wziac wzor takiego pisma ewentualnie kto
je
| wydaje ?.

| podeslanie na adres e-mail.

Czegos takiego to...jeszcze nie grali!!!
Wzorów takich nikt nie wydaje, bo i po co?
Skoro chcę oświadczenie to napisz np. tak:
"imię, nazwisko, adres
Oświadczam, że korzystam z pełni praw publicznych i nie byłem karany za
przestępstwo popełnione umyślnie
miejscowość, data, podpis"
Moppek


    Moppku może czegoś takiego nie grali w Twojej śmiesznej orkiestrze ale
gdzie indziej to i owszem...
    Pracodawca ma prawo wymagać zaświadczenia o niekaralności, które za
stosowną opłatą wystawione zostanie w Sądzie Okręgowym właściwym ze względu
na miejsce zamieszkania zainteresowanego.

  Kara, rewizor

Nie ma jakis odrebnych legitymacji. Jest jedynie identyfikator -
legitymacja
zgodna z wymogami prawa przewozowego. Sa na niej wszystkie niezbedne dane
identyfikacyjne az nadto bo wlacznie z nazwiskiem i imieniem kontrolera.


Wczoraj na Costerinie miałem utarczkę słowną z facetem który podawał za
pracownika Cargo, niestety na moje żądanie nie okazał tej całej legitki,
więc od tego momentu zacząłem ignorować jego śmieszne polecenia wzięte z
kosmosu. Czy sprawę braku okazania legitymacji pracownika PKP oprócz
zgłoszenia do firmy, mogę poprosić o pomoc w tej sprawie SOK lub Policję ??

  Kara, rewizor

| Nie ma jakis odrebnych legitymacji. Jest jedynie identyfikator -
| legitymacja
| zgodna z wymogami prawa przewozowego. Sa na niej wszystkie niezbedne
dane
| identyfikacyjne az nadto bo wlacznie z nazwiskiem i imieniem
kontrolera.

| Wczoraj na Costerinie miałem utarczkę słowną z facetem który podawał za
| pracownika Cargo, niestety na moje żądanie nie okazał tej całej legitki,
| więc od tego momentu zacząłem ignorować jego śmieszne polecenia wzięte z
| kosmosu. Czy sprawę braku okazania legitymacji pracownika PKP oprócz
| zgłoszenia do firmy, mogę poprosić o pomoc w tej sprawie SOK lub Policję
??

Masz swiadkow ze odmowil? Jak jestescie w pare osob i ma kto twoja
wersje potwierdzic to mozna sie zabawic w zatrzymanie obywatelskie -
wciagasz goscia do przedzialu, sadzasz na tylku i pod grozba czynow
gwaltownych zabraniasz ruszania sie do czasu przybycia funkcjonariuszy
PP - po czym bierzesz komorke i dzwonisz ze zgarnales przebieranca...
PO spisaniu wersji obu stron i tak wychodzi na twoje (pozostali
potwierdza ze papierow pokazac nie chcial) a gosc ma przechlapane na
dobre - nie wiem co teraz sie z takimi na kolei robi, przed wojna albo
tory podbijali, albo parowozy myli albo wolna droga - NDB.


Naszczęście trochę nas tam było, jednak po słowach "pokaż legitymację"
więcej już na horyzoncie się nie pojawił...

  Propozycja zmiany rozkladu

Aragorn zwolnią takich jak Ty w końcu i  zmienią zasady wynagradzania na
stanowiskach kierowniczych, to kasa się znajdzie na "papierki". To że niby ma
to być misja nie oznacza, że macie pier....ć robotę i pakować kasę w błoto.


Wiesz co, jestes smieszny. Gdybys znal Aragorna, to bys chociaz wiedzial
co on zrobil dla rozkladu i inne szczegoly.
Ale nie, wolisz po prostu slac smetne zale i bezpodstawne bzdury pod jego
adresem, pozostajac - jak Ci sie wydaje - anonimowym.
Musze Ciebie zmartwic - ja wiem doskonale, ktoz to jest ow "adrianikos" i
dla mnie kazdy Twoj post podpisany jest Twoim imieniem i nazwiskiem, ergo
- niektorych tekstow powinienes sie wstydzic, gdyz tracisz twarz, Mr.
Adrian S.

---
Jarek D. Stawarz, Gdansk (VII Dwor)
(+48 58 5560339)
na klopoty ze snem: http://www.kolej.pl/~jareks
[Chester *03.03.1993 +18.12.2000]

  Klienci na Twarde; Co wiedział Saddam? [prasówka, linki]

OK - a Ty przestań używać gróźb.
Ja podpisuję się imieniem i nazwiskiem - więc mnie łatwo zlokalizować.
MB - też - wiec to nie problem dowiedzieć się gdzie mieszka.
A przestaje być smieszne - jeśli wyjeżdżasz z insynuacjami - typu "wiem
gdzie mieszkasz".


  Pozatym masz racje kazdy kogo od tego momentu buslik obrazi dostanie z
niewiadomego zrodla wystarczajaco duzo danych zeby mogl zrobic co z tym
uwaza za stosowane.

Mi się też wiele tekstów nie podoba - a wiele wkur... - ale to nie powód
to takich zachowań i epitetów (specjalnie sobie sprawdziłem - niestety -
znacząco "wygrywasz" w kwestii "wagi" przekleństw - tak ze 3 mocniej)
Tyle - bo szkoda grupy na takie tematy.


Przeklenstw. Ty chyba nie wiesz co znaczy przeklinac. Polecam jednak
słownik, albo cofniecie sie w czasie kto zaczal. ja tylko w nienawisci
do buslika jestem konsekwentny.

Ale wygrales od tej pory nie napisze nic na buslika poprostu zanotuje a
obrazenii i przeklinani przez tego osobnika dostana odemnie takie
wsparcie jakie bedzie potrzebne i nie sa to zadne grozby gdyz ani nie
zlamie prawa ani nie posune sie do czynow fizycznych.

  Sprawca uciekł z miejsca kolizji, szukam świadków, Słowackiego godz 12:30

A teraz do tych, którzy wiedzą kto jest właścicielem niebieskiego
dostawczaka o nr rej. RBRK972 . Ani pary z ust kto to jest, bo facet
poda was do sądu!


-
nie basz smieszny koles..
moge sobie podac twoje imie i nazwisko, bez adresu i mozesz mi skoczyc..
numer rejestracyjny nie jest objety prawem o ochronie danych..
i za co niby jakis kutas moze podac swiadka do sadu? za sama ucieczke z
miejsca zdarzenia juz ma przejebane..

pozdr.fly

  Jak odmieniac nazwisko Jerome Klapka Jerome?

Witam,

polskich zasada odmiany obcych nazwisk nie opanowalem. Teraz mam
problem, jak odmienic nazwisko pisarza angielskiego Jerome Klapka
Jerome. Znalazlem gdzies "Jerome'a K. Jerome" i "Jerome'a K. Jerome'a",
ale oprocz powyzszych dwoch wersji pominieto imie "Klapka".

Ludek


Zasada ogólnie rzecz ujmując jest taka, że obcojęzyczne nazwiska nie
są odmieniane, o ile ich brzmienie nie jest zakorzenione, powszechne i
znane w polszczyźnie. Brzmieniowo bym nie odmieniał [żerom], bądż
[żerome], bo by wyszło [żeroma]/[żeromea], czyli raczej śmiesznie.
"Klapka" jakkolwiek brzmi znajomo, też bym pozostawił nieodmienione. W
polszczyźnie nasi rodacy czasem na siłę usiłują odmieniać i wychodzą
im z tego kuriozalne "klapki-kwiatki". A mamy nawet takie dziwa jak
"ul. Duboisa" [dibua], czytane jakby Dubois nie było odmienione
[dibua], a nie [nibudaa].

Myślę więc, że spokojnie można zostawić bez odmiany, albo wcześniej w
tekscie podać w mianowniku (bezpiecznie) pełne nazwisko z "Klapką", a
potem już tylko z inicjałami. :-)

Tak przy okazji, skąd "Klapka"? Może to jest tłumczenie członu
nazwiska (hernu/zawołania/pseudonimu)? W Wiki znalazłem, że jego
ojciec jazywał się Jerome Clapp Jerome. Jeśli tak jest i "Klapka" jest
tu o dziwo polskim wtrąceniem, to mam jeszcze większe wątpliwości.
Wszelako jeśli to przezwisko - odmieniać, jeśli zaś herb jak u Korwin-
Mikkego, to nie odmieniać. :-)

Nemo (nie lingwista)

  jej czy Jej, jego czy Jego?

Szanowni Grupowicze,
ostatnio często spotykam się z pisownią wielką literą zaimków dzierżawczych.
Stosowane są przez niektórych jako zamiennik imienia i/lub nazwiska np.


A co to jest 'i/lub'?

córki, ojca, znajomego, przełożonego itd. Czyli na przykład:
Moja córka ma problemy w szkole. Jak mam Jej pomóc?

Czy taka pisownia jest poprawna? Zawsze uczono mnie, że stosuje się ją


To jest śmieszne po prostu.

właściwie tylko w przypadku pisania o Bogu.
I jeszcze jedno, jak to wygląda w przypadku pisania o zmarłym? Niedawno
spotkałam się z artykułem o znanej, zmarłej osobie, w którym zastosowano
pisownię zaimków dzierżawczych wielką literą.


A ze zmarłym, zwłaszcza kiedy piszę się o nim jakiś
panegiryk, to inna sprawa. Wtedy jest to uzasadnione, ale
IMO niekonieczne.

Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi.

pozdrawiam, Micha


A ja Michał

  Zorro, brat Tupaka

Arcyciekawa dyskusja. Zważywszy, że ostatnio często przeprowadzam podobne w
gronie znajomych (co druga koleżanka w ciąży...)

Zastanawiając się nad imieniem dla moich ew. dzieci, z przykrością
odrzuciłam niektóre, mimo że szczególnie mi się podobały, właśnie z powodu
zestawienia z nazwiskiem przyszłego, mam nadzieję ;-), ojca. Bo brzmiały po
prostu śmiesznie.

Cóż... a jeśli przyjdzie mi ułańska fantazja, to córkę nazwę Hossa, a syna
Idem. O ile będzie podobny do ojca ;-)
A to wszystko ze względu na niską pozycję w hierarchii społecznej ;-)

POzdrawiam

Margola

  zgubiłem kartę miejską

nic nie wywalczysz, zgłebiłem temat kiedy straciłem 3dniową karte
zakodowaną na 90dni, nie ma szans na zwrot kasy czy wyrobienie
duplikatu. Mogą tylko zablokować karte, kasa przepada - a nie powinna
choćiaż są techniczne możliwości wprowadzenia systemu identyfikacji...


a to smiesznie... uwazaja, ze sa podstawy do zablokowania karty,
a nie ma do wystawienia duplikatu? no smieszne..

w londynie jest fajnie - tam kazda karta jest imienna, tz na karcie
biletu okresowego (nawet tygodniowego) jest zakodowane imie, nazwisko
i inne dane - nie ma potrzeby wpisywania na bilecie imienia i nazwiska
(co jest imho bzdurą), i przypuszczam, ze nie ma tez problemu z
duplikatem w zwiazku z technologia

Sierp

  Bedzie smieszniej...

Panie beda przychodzily przed czasem, by sobie oczy zrobic.


Jako kobieta nie rozumiem o co chodzi w robieniu oczu ;) Poki co oczy mi sie
same zrobily w trakcie ksztaltowania sie plodu ;) Aco do kamery to raczej
fryzjer by sie przydal ;)

Ci co nie podpisuja sie nazwiskiem beda musieli siedziec w smiesznych
maskach.


To jakas nowa teoria ;) Za to ci co sie podpisuja imieniem i nazwiskiem beda
musieli okazywac dowod czy aby dane sa zgodne z prawda :)
BB

  LISTA WILDSTEINA - nowa strona

Ha, jestem na niej 3 razy!


No to masz fart ja tylko raz :-(

Ciekawe czy teraz aby nie będzie w dobrym tonie być na tej liście :-)

A swoją drogą idiotycznie to zrobili nie podając jakichkolwiek danych poza
imieniem i nazwiskiem pozwalających na weryfikację zbieżności nazwisk
(choćby imię ojca czy jeszcze lepiej data urodzenia).
Z jednej strony moje imię i nazwisko na tej liście rozśmieszyło mnie a z
drugiej jednak trochę głupio się poczułem konstatując, że dla wielu innych
wcale to nie musi być śmieszne.
Ci co byli to swoje wiedzą a reszta za cholerę nie wie czy o nich chodzi a
jeśli tak to w jakiej roli tam występują.
Sytuacja IMO dość głupawa.

AndAn

  podsumowanie
Adam Płaszczyca

| | Rozumiem że twoje posty mają być anonimowe?

| Moje posty NIE SĄ anonimowe, w przeciwieństwie do ciebie ja podpisuję
się
| imieniem i nazwiskiem.

| Czyli mogę cytować?

MOżesz. A potem płacić za naruszenie praw autorskich.


Jesteś śmieszny i głupi

| Bazary bym zlikwidował, stadion X-lecia też. A dla ciebie to pewnie
folklor
| warszawski?

A potem wyburzył brzydkie, stare domy i postawił biurowce :)


Pokazujesz jak bardzo jesteś prosty. Jeśli nie masz nic do powiedzenia
to milcz. Wg ciebie bazary to priorytet w planowaniu przestrzennym Warszawy?

GRTH

  Kilkudziesiecioosobowe manifestacje?
W dniu 2008-06-08 18:45 p47 pięknie wystukał/a:

Pewnie dlatego, że są Polakami i język polski mieli w szkole.

No, ale, Kaju, ile to dziesiątek lat temu było,- ty to masz pamięc!;-))


Może i 100 dziesiątek, ale ja nawet pamiętam jak mnie siostra (o 15 lat
starsza) kołysała w kołysce i była to 12-sta w południe (sygnal z wieży
mariackiej akurat nadawali w radiu. Pamiętam wszytsko z dzieciństwa i
szkoły podstawowej, tylko niestety do imion i nazwisk nie mam pamięci.
Moj ojciec to nam takie bajki na dobranoc opowiadał, źe były dosłownie
albo wierszem, albo filmowo. Zabawial także na  każdym przyjęciu i
weseku tymi dlugimii śmiesznymi wierszami na rożne okoliczności. Ludzie
byli zachwyceni. Umarł jak mial 85 lat.

  OT Tytul naukowy
Przepraszam, ze OT, ale nie moglem znalesc innej odpowiedniej dla tego
pytania grupy dyskusyjnej. niektorym to pytanie wyda sie smieszne, ale
dla mnie to dylemat. Czy do osoby posiadajacej tytul:
dr hab. Imię Nazwisko, prof. nadzw. (tu nazwa uczelni)
powinienem zwracac sie: panie profesorze czy panie doktorze?
  OT Tytul naukowy

Przepraszam, ze OT, ale nie moglem znalesc innej odpowiedniej dla tego
pytania grupy dyskusyjnej. niektorym to pytanie wyda sie smieszne, ale
dla mnie to dylemat. Czy do osoby posiadajacej tytul:
dr hab. Imię Nazwisko, prof. nadzw. (tu nazwa uczelni)
powinienem zwracac sie: panie profesorze czy panie doktorze?


Jeżeli chcesz być ściśle formalny, to na terenie uczelni "panie profesorze",
a poza - "panie doktorze" ;-)

Sigurd

  OT Tytul naukowy

Przepraszam, ze OT, ale nie moglem znalesc innej odpowiedniej dla
tego
pytania grupy dyskusyjnej. niektorym to pytanie wyda sie smieszne,
ale
dla mnie to dylemat. Czy do osoby posiadajacej tytul:
dr hab. Imię Nazwisko, prof. nadzw. (tu nazwa uczelni)
powinienem zwracac sie: panie profesorze czy panie doktorze?


zalezy od osoby?

ja bym powiedział panie doktorze, bo to że jest profem nadz to tylko
że był wakat i on jest w funkcji profa a nim nie jest.

ale wiesz jak on jest uczulony i nie daj dziejku dziwak to jak
niezaleznie co powiesz może się skrzywić, a bardziej prawdopodobnym
jest jesli cie nie lubi :)

  Internet w PKO BP do konca tego polrocza!?!

says...

piszesz...



|
|Masz tutaj http://www.fkn.pl/news/id__14469/ jakosc PKO BP. W 2004 roku
|ten super bank wprowadza we wszytkich oddzialach obsluge przez interent.
|Gdyby to nie bylo smieszne to bym zaplakal. Czysty Monty Python!
|
|no tak tylko e-PKo chyba wprowadzili duzo duzo wczesniej nieprawdaz??
|
Gdynia - 300 tys mieszkancow, wiekszosc oddzialow nie ma dostepu do
internetu. PKO BP jako jedyne (no moze jeszcze SA ma takie "cuda" ale
nie sprawdzalem bo w ogole nie mam z nimi do czynienia) nie sprawdza
imienia i nazwiska wlasciciela konta tylko nr konta. Czyli jak sie
pomylisz o jedna cyferke to pojdzie do pana X bez znaczenia co wpisales
w polach imie i nazwisko. No Monty Python w najczystszej postaci.
  [ l i m i t y k a r t ]

A propo kodowania transmisji to jest to potrójny DES. To chyba wystarczy
aby sobie odpuścić ten wątek.


hmmm

po pierwsze: nie badzcie smieszni z tymi donosami do PolCardu  - obowiazuje
Ustawa o Ochronie Danych Osobowych i taki PolCard nawet nie moze sobie
zrobic listy nazwisk ludzi podejrzanych o to ze nie myja zebow codziennie.

dalej: ludzie ktorzy sie w to bawia bardziej na serio nie zadaja glupich
pytan na grupe :)

a po trzecie - dzieki uprzejmosci kochanego Banku Pekao SA - PELEN numer
karty jej data waznosci Imie i Nazwisko posiadacza laduja co miesiac zwyklym
listem w skrzynce pocztowej - ktore jak wiadomo nie maja zadnego
zabezpieczenia.

Tomasz


#bk bartek/at/lords.com

  INTELIGO, dziwne tranzakcje
Hej.

Zapomniałem dodać, że źle wpisali dane przy zakładaniu konta!!! Błąd w
Nazwisku!!! A przepisywali z wypełnionego przeze mnie formularza
wypełnionego kaligraficznym pismem. To nie jest nawet śmieszne.

Najgorsze jest to że wydaje sie że problem dotyczny nie tylko INTELIGO.

Ale to nic przy jednym z banków gdzie miał konto mój znajomy, nie pamietam
nazwy. Aby autoryzować przelew były potrzebne dwa hasła, i system pozwolił
na użycie swojego imienia, w czystej postaci:) Nie prubowałem w INTLIGO może
też tak się da:)

Pozdrawiam

Darko

  Do klientów ING Bank Śląski i nie tylko
Witajcie,
tez jestem szczesliwym posiadaczem konta w Banku Śląskim, ale coraz bardziej
mnie ta firma wkurza. Delkatnie obnizaja oprocentowanie a w zamian za to...
wprowadzaja oplaty np.w coagu ostatnich miesiecy za potwierdzeni przelewu w
oddziale, ok to jeszcze zrozumiem bo papier, ale wprowadzenie oplat za
przelewy internetowe to juz lekka przesada.

jakiegos LUKASA, w stosunku do ktorego ich oferta wyglada juz powoli
smiesznie, tam jest za ekoncie PRO za tyle samo co tutaj - 7zl,  wszystko za
darmo przy oprocentowaniu w okolicach 5 %. Ale przywiazalem sie do tego ING
Slaski bo mam tam tez konto w domu maklerskim i jestem ze Slaska, ale ilez
mozna tak sie dac doic. Oczywiscie moj email nie podzialal bo jestem sam,

to juz chyba jest cos.
Dlatego wszyscy, ktorzy sa w ING Bak Slaski i lubia go tak jak ja, ale
chcieliby miec wiekszy wplyw na samowolke banku we wprowadzaniu coraz to
nowszych oplat, piszcie na moje konto, najlepiej podajac imie nazwisko i
miasto skad pochodzicie, a ja bede do nich smarowal emaile w naszym imieniu,
pozdrawiam
Piotrek
  - Top 10 records
A jak poznać, że to ta sama osoba zrobiła 2 lub więcej razy jakąś operację ?
Tylko nie pisz, że po imieniu i nazwisku...


Tak wiem, ze to smieszne i operacje powinny byc w oddzielnej bazie niz osoby,
ale taka struktura jest narzucona odgórnie i dlatego jest jedna tabela.
A co do identyfikacji to rzeczywiscie chodzi o imie i nazwisko, dla
uproszczenia przyjmijmy, że tylko o nazwisko. Zgadzam się, że ta struktura jest
bez sensu, ale mnie to nie obchodzi, mam znaleźć 10 osób (powiedzmy o tym samym
nazwisku), które miały _najwięcej_ operacji np. wpłat:-)
  - Top 10 records

| A jak poznać, że to ta sama osoba zrobiła 2 lub więcej razy jakąś
| operację ? Tylko nie pisz, że po imieniu i nazwisku...

Tak wiem, ze to smieszne i operacje powinny byc w oddzielnej bazie
niz osoby, ale taka struktura jest narzucona odgórnie i dlatego jest
jedna tabela.
A co do identyfikacji to rzeczywiscie chodzi o imie i nazwisko, dla
uproszczenia przyjmijmy, że tylko o nazwisko. Zgadzam się, że ta
struktura jest bez sensu, ale mnie to nie obchodzi, mam znaleźć 10
osób (powiedzmy o tym samym nazwisku), które miały _najwięcej_
operacji np. wpłat:-)


Reka mnie boli, ze cos takiego pisze...

SELET TOP 10 nazwisko, imie, count(*)
FROM tabela
WHERE Operacja = 1
GROUP BY nazwisko, imie
ORDER BY count(*) DESC

  Odp: Koniec z batalią z Kylixem
racja


dyskusyjnych

| Ty nie jesteś Hansem Klossem i bezprawnie posługujesz się jego imieniem i
nazwiskiem.

| Zmień to, bo to nieuczciwe i mało śmieszne.

Chyba Ci cos zaszkodzilo. Twoja poprawnosc(nie powiem z jakiej gazetki
wycieta) mnie zabija i jak widze z wolna przeradza sie w virtualna
paranoje.
Kiedy zaczniesz walczyc o wolnosc dla Bolka i Lolka i o swieza karme dla
psa Szarika? Tak to jest jak sie za duzo naczyta bzdur.

miab


  Odp: Koniec z batalią z Kylixem
to już za dużo - plonk



grup
| dyskusyjnych

| Ty nie jesteś Hansem Klossem i bezprawnie posługujesz się jego imieniem
i
| nazwiskiem.

| Zmień to, bo to nieuczciwe i mało śmieszne.

| Chyba Ci cos zaszkodzilo. Twoja poprawnosc(nie powiem z jakiej gazetki
| wycieta) mnie zabija i jak widze z wolna przeradza sie w virtualna
paranoje.
| Kiedy zaczniesz walczyc o wolnosc dla Bolka i Lolka i o swieza karme dla
| psa Szarika? Tak to jest jak sie za duzo naczyta bzdur.

No nie, naprawdę warga opadła mi do ziemi.

1. Twoje poczucie humoru, to kawał zardzewiałej blachy z puszki po


tuszonce leżący na dnie
Morskiego Oka.

2. Od gazetki się odp*%&%. Nie wiem skąd Ci przyszła myśl do Twojego
skołowaconego
mózgowia, że wycinam coś z gazetki.

3. Hans Kloss, Bolek i Lolek i pies Szarik są zastrzeżonymi znakami


towarowymi czy Ci się
to podoba czy nie. Właściciel tego znaku, jak by się uparł, mógłby


delikwenta przeczołgać
po korytarzu sądowym tak, że na dźwięk słów Hans Klos facet bedzie mdlał
lub na stojąco
wchodził pod szafę..

4. Niechże mnie Pan oświeci i powie mi jakich to bzdur się naczytałem.
Pustosłowie.

5. To moja sprawa o co walczę i gówno Ci do tego.

Grzesio


  DOM Parser node.getValue() nie zwraca wartosci??? :(
Czesc i czolem,


| Normalnie nie odpowiadam jak sie ktos nie umie podpisac imieniem i
| nazwiskiem ale teraz zrobie wyjatek...
mam inne zdanie, ale chyba jest oczywiste dlaczego ;-)


Akurat Twoja ksywka jest smieszna i ma wartosc powiedzmy
chociazby rozprezajaca ale jestem zdania, ze jesli ktos
juz robi sobie ta fatyge i odpowiada na problemy innych to
zasluzyl co najmniej na tyle respektu zeby bylo wiadomo
komu odpowiada.

To jest wiadomo rzecz gustu i tak praktycznie to nie stoi nic na
przeszkodzie podpisac sie "Arkadiusz Kowalski" i tez sie nikt nie
skapnie :-). Ja jednak preferuje przejmowac odpowiedzialnosc
za to co pisze, podpisujac sie pod tym, nawet jesli mialoby to
sie okazac glupie i idotyczne...

jeszcze jedna kwestia. ja zawsze robie to rekurencyjnie, z jedna metoda
obslugujace rozne rodzaje node, ale to juz rzecz gustu


Masz racje. Takie podejscie jest bardziej w duchu XML ale w danym tu
wypadku nie bylo takiej potrzeby :-).

Pozdrowienia
Jarek

  DOM Parser node.getValue() nie zwraca wartosci??? :(

Czesc i czolem,

| Normalnie nie odpowiadam jak sie ktos nie umie podpisac imieniem i
| nazwiskiem ale teraz zrobie wyjatek...
| mam inne zdanie, ale chyba jest oczywiste dlaczego ;-)

Akurat Twoja ksywka jest smieszna i ma wartosc powiedzmy
chociazby rozprezajaca ale jestem zdania, ze jesli ktos
juz robi sobie ta fatyge i odpowiada na problemy innych to
zasluzyl co najmniej na tyle respektu zeby bylo wiadomo
komu odpowiada.

To jest wiadomo rzecz gustu i tak praktycznie to nie stoi nic na
przeszkodzie podpisac sie "Arkadiusz Kowalski" i tez sie nikt nie
skapnie :-). Ja jednak preferuje przejmowac odpowiedzialnosc
za to co pisze, podpisujac sie pod tym, nawet jesli mialoby to
sie okazac glupie i idotyczne...


zgadzam sie. dlatego, jesli ktos odgadnie lub w jakis inny sposob dojdzie do
tego kim jestem i wprost zapyta czy wrobel cwirek to ja, to nie zaprzecze
;-) :-D

pozdrawiam

  do pana szymona sokola

Poniewasz nie posiadam panskiego adresu mailowego, i tak sie sklada ze
chodzi takze o grupe pl.comp.lang.perl mam do Pana wiadomosc:


nie wiem czy chodzi o grupę pl.comp.lang.perl. w moim archiwum (od 11
lutego tego roku), nie znalazłem ani jednego maila od

Nie zycze sobie aby jaka kolwiek informacja, notka, odpowiedz, tekst
przeslany/a z tej grupy znalazl sie gdzie indziej - tym bardziej z notka,
smieszne!.


aha. to fajnie, że sobie nie życzysz.

Jesli nie usunie ich pan, i nie przeprosi mnie to bede zmuszony wyciagnac
wieksze konsekwencje.


arnold "młotek" buzdygan 2 - judgement day?

Btw, nie jestem sztywniakiem. Ale takie notki zamieszcza sie anonimowo ! A
nie z moim mailem, i/lub adresem mailowym !.
Mam nadzieje ze wyrazilem sie jasno.


jasno.

przy okazji: skoro już używasz dużych liter w mailach, to używaj też w
nagłówkach. imię i nazwisko pisze się z dużej litery.

a co do nieposiadania adresu emailowego szymona to pozwolę sobie się
roześmiać. każdy email od szymona zawiera jego email oraz adres strony
www na której jest inny email. i o ile znam życie oba są poprawne.

depesz

p.s. czy mogę prosić o adres rzeczonej strony?

  Dowcip
[ Wojciech Orlinski ]

Owszem, ale strasznie prymitywny - a jednocześnie linuksiarze muszą go
naprawdę kochać, skoro zamieścili go tutaj już tyle razy. To dużo mówi o
linuksiarzach, po pierwsze o ich ogólnej erudycji  kulturowej (ktoś musi
znać _naprawdę_ bardzo mało dobrych dowcipów, żeby go to rozbawiło -
prawdopodobnie wykluczona jest znajomość jakiejkolwiek klasyki
literackiej), po drugie o ich głębokim kompleksie "teraz k... my" (dotąd
zawsze z nas żartowali, hura, ktoś wymyślil ripostę). A że ta riposta
jest tak żałosna, to prowadzi do meta-dowcipu o kompleksach linuksiarzy.
Trochę jak w tym klasyku o panu Piwko i panu Kowalskim ("wie pan,
wymyśliłem taki rym do pańskiego nazwiska...").


Abstrahując od generalizacji nt. poziomu linuksiarzy, muszę się niestety

to śmieszne, ani to zgrabnie opowiedziane.  Bleh.

Z drugiej strony, dziwi mnie, że nie trafia w poczucie humoru faceta, dla
którego szczytem dowcipu jest nabijać się z obcych dla siebie imion.

j.

P.S. Hej, WO, porcja humoru dla Ciebie: WINFRIED! WINFRIED! HERMANN!
WINFRIED!

  Finger

Hej!

Czy ktos wie jak ustawic fingera, aby dla remote users wyswietlal
jakis smieszny komunikat, a dla local users dzialal normalnie,
narazie zablokowalem fingera w inetd.conf.


Poszukaj czegos takiego jak cfingerd.
Mozesz go skonfigurowac tak aby niektorym wyswietlal pelne informacje,
niektorym zubozone np. tylko imie i nazwisko, a innym jakis smieszny
tekst.

  Uzytkownicy

Bardzo smieszne. Dzieki za pomoc. Calkiem mi to rozjasnilo sprawe.


np:

/usr/sbin/adduser -d "KATALOG_DOMOWY" -g "GRUPA" -m -s "SHELL" LOGIN
/usr/bin/chfn -f "IMIE NAZWISKO" -w "TELEFON USERA" LOGIN
/usr/bin/passwd LOGIN

-----------

  OPTIMUS a skladak

-----Original Message-----

Date: Tuesday, August 11, 1998 1:17 PM
Subject: Re: OPTIMUS a skladak

Tu niejaki driller - p. Marku. Z tego co mnie uczono to do dobrego tonu
nalezy dokladne przeczytanie listu zanim jego autora nazwie sie smiesznym
(smieszny) driller


Zgadzam sie i przepraszam.
Mnie jeszcze uczono, ze do dobrego tonu nalezy
rowniez podpisywanie sie swoim imieniem i nazwiskiem
oraz umieszczanie odpowiedzi pod cytatem przedmowcy.

Pozdrawiam
Marek Oberman
_________________________________________________________

   WWW: http://www.pesk.org.pl  |  firm, polityce ekonomii
   SMS: link ze strony glownej  |  ochronie srodowiska i..
http://www.pesk.org.pl/koty  <----- Strony o kotach -----

  Wyznanie niewiary

Wyjaśniam: jestem niewierzący czyli ateista. Co z moim mniemaniu znaczy
mniej więcej to samo.


a wiec jestes komunista, mowiac szczerze jestem zaskoczony, i to bardzo
bardzo, a moze sie jednak przejezyczyles? albo ja zle odczytuje
wykrzyknik w twoim stwierdzeniu?

Kościół z dużej czy z małej litery w postach na grupie, to rzecz wtórna.


to ortografia okreslajaca czy mowa o instytucji i organizacji czy
zwyklym budynku, dosyc istotna roznica

Wydaje mi się, że to Ty masz nikłą wiedzę, szczególnie z okresu sprzed 1989
roku. W przeciwnym wypadku byś nie zamieszczał wypowiedzi Jerzego U., który
kłamstwem skierowanym do mas w owym okresie się popisywał i zaprzedał
wolność własnych rodaków ZSRR.


ROTFL jeszcze sie waham czys dziecko skrzywione przez rodzicow :)

Apropos Pani Joli K., dobrze wiesz o kim pisałem. Fundacja zajmująca się
praniem brudnych pieniędzy, to nie jest przyczyna do dumy.


to powinienes pisac o Krk, byloby to zgodne ze stanem faktycznym

Kościół nie jest dla ateistów.
Kościół jest dla wierzących. Dlatego mnie jest obojętny i moim zdaniem
powinenneś zostawić sprawy Kościoła wierzącym.


ooo, a to ciekawa sugestia, ale ja uwazam, ze jak place to wymagam, taka
zaleznosc :)))))

Dla mnie takim samym chamstwem jest brak szacunku wobec moich zapatrywań,
jak taki brak wobec poglądów ludzi wierzących.


wiesz czym dla mnie jest chamstwo? ignorancja, np. twoja, to nawet nie
kwestia interpretacji tylko zamykania sie na fakty oraz ideologizowanie
zyczeniowe, to mocno za malo zeby tutaj zablysnac a jednego Casperka juz
mamy, nie doskoczysz

Widać reprezentujesz linię tygodnika NIE. Który NIE ma wyważenia poglądów i
NIE odznacza się poziomem wypowiedzi (chyba, że za poziom uznać ilość
wulgaryzmów).


mam rozumiec, ze zamykasz oczy jak czytasz dupa? :)))))))))))))

Kończę dyskusję bo do niczego konstruktywnego nie prowadzi.
Prawda wg starożytnuch leży pośrodku a umiar jest domeną ludzi mądrych. Tego
umiaru Ci życzę.


jak myslisz, kiedy dojrzejesz do stwierdzenia jak bardzo mylisz sie w
swych ocenach tego co cie otacza? obwinisz Urbana, ze nie doczytales?

PS.

W odróżnieniu od Ciebie nie wstydzę się swoich poglądów i podpisuje się
imieniem i nazwiskiem.


ale wiesz, ze jestes smieszny :) poczytaj troche, doum sie i wroc, moze
pogadamy

  VHS->DVD, VHS->AVI

(cały kontakt z tym gościem to tel.
komurkowy.
przecież to kpina)


Nie tylko, jest jeszcze adres e-mail, jak go nie zauważyłeś na stronie, toś
gapa. Imię i nazwisko też podał. A jego adres domowy sam mu kazałem ze
strony internetowej wypieprzyć. Wystarczy, że poda go każdemu, kto się z nim
będzie chciał skontaktować. Jak cie nie stać, żeby dzwonić na telefony
komórkowe, to nie dzwoń. A wystarczyłoby, żebyś mu wysłał SMS o treści:
Jestem zainteresowany, zadzwoń.

jesteś pewny że widziałeś tą stronkę??


Widziałem i sam mam do niej wiele uwag. Ale i tak uważam, że najwięcej
informacji uzyskasz przy rozmowie bezpośredniej, nie przez telefon.
Nie każdy internauta posiadający komputer posiada też skaner do slajdów i
filmów APS lub sprzęt do przechwytywania i kompresji sygnału wideo w czasie
rzeczywistym (wiem, na tej liście każdy, dlatego oferta nie jest specjalnie
kierowana do Was).

Inna sprawa, że na tej liście nie bardzo ma szansę pokazać się ktokolwiek
nowy, lub ktokolwiek z słabszym sprzętem, kto chce się czegoś konkretnego
dowiedzieć, już nie mówiąc o początkujących nie bardzo znających się w
temacie, bo każdemu takiemu
odpisujesz:
"O... wiele jest tego śmiecia...
masz pocztę z jednym z nich."
"lekko się uśmiałem......:))))))"
albo tylko: ":))))))"
Lamerzy zadają śmieszne pytania, wiem. Ale kultura wymaga śmiać się po
cichu.
Ale skoro to ma być zamknięta palestra wideomaniaków, to nie dziwię się że
lista jest cięta przez admina co 3 dni. ;-)

Marcin

  Coś śmierdzi w TVP o. Rzeszów!!
Jakiś czas temu robiłem reportaż dla TVP i wraz z TVP.

Na liście płac moje nazwisko jest w 2 miejscach, w miejscu "realizacja" oraz
w miejscu "zdjęcia" (byłem autorem ok 30% zdjęć do tego reportażu.)

Reportaż został wyemitowany i przyszedł czas zapłaty.

Dzwoni do mnie pan Jerzy D. z Rzeszowskiego ośrodka TVP informując mnie że
"zostałem jemu przypisany do wypłaty honorarium", poprosił o podanie danych
imię ojca, pesel, nip, adres itp, oraz poinformował mnie o tym, że pieniądze
będą leżeć w kopercie u portiera...

Dziwne to dla mnie, bo skoro robiłem reportaż dla TVP Rzeszów, to chyba
jakaś księgowość, kasa powinna mi to wypłacać, a nie portier..., tym
bardziej że za swoje usługi chciałem wystawić fakturę VAT!!!

No nic idę po pieniądze, odbieram kopertę, w której jest kserokopia umowy o
dzieło, zawartej pomiędzy mną a Firmą RES-Media - Jerzy D. ;o) Ciekawe, co??

Oczywiście niczego nie podpisywałem żadnej umowy, żadnego pokwitowania nic,
wszystko na "krzywy ryj" ;o).

Zachodzi jednak podejrzenie, że ktoś podszywając się po de mnie wybrał
pieniądze za ten reportaż, i prowadząc swoją działalność gosp. próbuje
zrobić mnie w konia płacąc cześć tych pieniędzy które pobrał.

Dodam że reportaż ten był robiony dla TVP Rzeszów a na końcu jest jak byk
napis "TVP Rzeszów 2004"

Dla mnie sytuacja jest co najmniej śmieszna i grubymi nićmi szyta, bo nie
mogę sobie jakoś wyobrazić, że autor reportażu ma odebrać kasę na
portierni... bez żadnych pokwitowań, bez podpisywania czegokolwiek... nie to
zakrawa na jakąś farsę...

Co koledzy sądzicie w tej sprawie??

Do kogo Waszym zdaniem powinienem się udać?? biorąc pod uwagę że osoba z
którą współpracowałem poinformowała mnie że pan Jerzy D. wypłaci należne mi
honorarium. Dodam że kwota na wydrukach i umowie jest oczywiście niższa niż
była ustalona...

Mi tu śmierdzi jakimś szwindlem. Co sądzicie??

Pozdrawiam

PA weł

  NASK jeszcze raz

Chcesz powiedzieć, że zmieniłeś informacje, jakie pokazujesz w sieci
(mirror strony NASK po włamaniu) tylko dlatego, że zadzwonił jakiś
człowiek, nie przedstawiając się wyraźnie, powiedział, że jest z NASK i
że skasuje Ci delegację DNS jak tego nie zrobisz ? Jest to dla mnie
niepojęte.
Chyba zacznę sam tak dzwonić. Niewyraźnie się przedstawiając, zażądam
zdjęcia niewygodnych dla mnie informacji, szantażując czymkolwiek.


Skoro juz tak troche w strone prawa polecialo, to dodam tylko, ze w
Polsce w/g naszego prawa tego typu rzeczy nie moga byc zalatwiane
telefonicznie gdyz wtedy nie maja one zadnego znaczenia prawnego. Musi
sie to odbyc albo na papierze poswiadczonym podpisami i pieczatka (i
jesli chcemy to mozemy sprawe przedluzac i isc do notariatu z prosba o
sprawdzenie autentycznosci podpisu i piecztki), lub tez poprzez
kontakt osobisty WRAZ z pisemnym poswiadczenim obu stron (w
towarzystwie notariusza oczywiscie) wyjasniajacym jakie warunki
zostaly ustalone. Dopiero po tych zabiegach NASK moze wylaczyc danego
delikwenta PRAWNIE. W kazdym innym przypadku jest to niedopuszczalne.

Jesli natomiast NASK wylaczy kogos tylko na podstawie rozmowy
telefonicznej to mozna sie z nimi sadzic twierdzac np. ze Ty nigdy
takiego telefonu nie odebrales:-)

A jeszcze about dzwonieinia to...mam takie pytanie: NA KIEGO CHIERA
ADMINI WPISUJA W /ETC/PASSWD NUMERY TELEFONOW WLASCICIELI DANYCH
KONT??? Przeciez to jest jawne zaproszenie do zadzwonienia pod ten
numer, przedstawienia sie jako admin i pobrania od zdezorientowanego
usera jego hasla. Niech mi ktos to wytlumaczy...moze sa jeszcze jakies
inne aspekty tej sprawy??;)
Smiesznie to czasem wyglada.... wszystko jest ladnie shadowane, a przy
kazdym koncie jest imie, nazwisko i numer telefonu (czasem i
adres(!!!)).  A potem sie dziwia ze ktos im sie
wlamal...wymiekam..:-)))

******************************************************
Real Name: Tomasz Grabowski

IRCnick: CADENCE
------------------------------------------------------
The Progress Only Come Through Struggle...      
******************************************************

  ZEN not Works, czyli spam w imieniu Novell Polska [długie]
Na początek załączam maila wysłanego 6 marca 2003 r. do Novell Polska.
Minęły dwa tygodnie, w ciągu których otrzymałem tylko standardowe
"dziękujemy, zajmiemy się", więc zgodnie z p.4 maila informuję kogo trzeba.
---------- Początek cytatu ----------

Niniejszym ostrzegam, że chyba będę zmuszony poprosić o wypisanie z listy
mailingowej Novella.

Do końca zeszłego roku lista mailingowa działała poprawnie i byłem bardzo
zadowolony z otrzymywanych informacji.
Niestety, właśnie teraz dostałem czwartą już od 3. marca przesyłkę
adresowaną w imieniu Novell Polska, ze śmiesznie brzmiącym tematem "Szanowny
Panie <przekręcone nazwisko...", przy czym każda przesyłka to blisko 100 KB
HTML.

W związku z tym zawiadamiam, że:
1. Nigdy nie przekazywałem mojego adresu firmie K2, nie upoważniałem też
innych do przekazywania dalej mojego adresu dla rozsyłania ofert handlowych.
2. Firma K2 jest znana z rozsyłania spamu i blokowana na wielu serwerach
pocztowych. Polecam sprawdzenie bazy Polspamu: proszę wpisać *.k2.pl w
okienku "Sprawdź" na stronie http://www.polspam.info/browse.php
3. O jakości usług firmy K2 może też świadczyć fakt, że dostałem maila 4
razy, z czego jedynie raz podane były poprawnie wszystkie moje dane.
4. O korzystaniu z wykradzionych adresów zamierzam poinformować
zainteresowane środowiska użytkowników programów Novella, w tym PTUN i grupę
dyskusyjną pl.com.sys.novell.

Przypominam, że od 10 marca 2003 roku zaczyna obowiązywać ustawa o
świadczeniu usług drogą elektroniczną, w myśl której spam będzie
wykroczeniem karanym grzywną.

Mimo wszystko mam nadzieję na dalszą pomyślną współpracę.
---------- Koniec cytatu ----------

  Ale shit !!

| Chcesz powiedzieć, że firma musi się łapać takich
| prymitywnych metod zdobywania klientów?

Chce powiedziec, ze smiesznie wyglada, gdy ty krytykujesz
ich strone a sam masz smieszny tekst na swojej


Ahhhh, już teraz wiem, dlaczego tak bulgoczesz...
Pewnie przypadkowo organization ci wyskoczył, *grin* ;]]]

From:

Organization:
  Webtel - Interactive Internet Solutions sp.z o.o. - http://www.webtel.pl

Zatem tak:
1. Tekst na stronie mojej firmy wcale nie jest taki śmieszny
   w porównaniu do Twojego frikowego adresu emailowego..
2. Adres strony mojej firmy nie jest nigdzie podawany.
   Nikt go nie ogłasza na tej czy innej grupie, nawet nie jest podawany
   w żadnych sygnaturkach. A to, że sam sobie go skompletowałeś
   po domenie mailowej i tam wlazłeś jest tylko i wyłącznie
   twoją sprawą - nikt cię na to nie namawiał ani nawet nie zapraszał.
3. I ostatnia najważniejsza sprawa: posiadanie lub nieposiadanie w ogóle
   strony, za którą się jest odpowiedzialnym ma się nijak do ważności
   sensownych argumentów tutaj. Sam potwierdzasz tę regułę - piszesz
   z frikowego adresu, nie podpisujesz się imieniem i nazwiskiem
   i nie podajesz strony swojej firmy, a MIMO TEGO chciałbyś nawiązać
   ze mną intelektualną dysputę tudzież chciałbyś, abym traktował cię
   poważnie.. Zdecyduj się wreszcie.

Podsumowując Twoją wątła linię obrony (opierającą się na próbie ataku)
można skorzystać z takiego oto porównania: wystwiasz na ocenę swój
film i - mimo pojawienia się sensownych słów krytyki - opierdalasz
krytyków za to, ze sami nie robili żadnego filmu..
Dodatkowy absurd sytuacji polega na tym, że ja jednak robię filmy
i zdarzają mi się nienajgorsze ;]

Co więcej - nawet nie będąc stricte koderem HTML wiem, że jak
się zaprzęga do pracy JavaScript umieszczony w zewnętrznych plikach,
to niedoświadczonemu młodziakowi może on sprawić przykrą
niespodziankę...

A co do kodowania polskich liter to u mnie
(NN 4.75, MSIE 5.01) jest OK.


Sorry Winetou, SOA #1 tu nie działa.
http://www.tux.pl/misc/webtel.gif

To jak - młodziak jesteś, czy nie?

  był już piekny, był straszny, wiec pora na śmieszny umysł:-)
http://republika.pl/lesp/

na trzeźwo:
-------------
Zamieszczony pod tym adresem debiut pełnometrażowy jest testową wersją
beta, pełną błędów, niedociągnięć i jak to zwykle u debiutanta - fatalnych
potknięć.
Jego zarys powstał (w bólach) na przełomie 2002/3  na bazie osobistych
doświadczeń i był ciągle modyfikowany, a występujący pod zmienionym
nazwiskiem główny antybohater,
dyrektor Żyrowski,  jest ucieleśnieniem wszystkich podłych, małostkowych,
neokapitalistycznych  pracodawców. Ludzi bez czci, honoru i chociaż
obowiązkowo posiadających kasę, to jednak zupełnie bez klasy. Mam nadzieję,
że udało mi się również symbolicznie dokopać tym, co są w posiadaniu
wszelkich stworzonek, zwłaszcza psów, ale o nie niedbają, bo zamiast iść z
pupilem na długi spacer, wolą siedzieć godzinami w necie i pisać głupoty...
Oraz całemu światu, bo człowiek bez pracy robi się nieco drażliwy.
Proszę o cierpliwość, wyrozumiałość i odrobinę litości w ew. ocenach

Specjalne podziękowania dla pewnej nimfy, która mobilizowała mnie i pomogła
stworzyć stronkę
(pomogła, to małe słowo).
Dziekuję!!!

na pół gwizdka:
-----------------
Mam dużą pretensję do grupowiczów, że tak obcesowo swego czasu potraktowali
Izę. Wszak
mogłaby teraz rozwinąć skrzydła i z radością nawiązać ze mną współpracę,
dokonując korekty i pomóc bezpłatnie zredagować tekst. Ja niestety już nie
mogę na niego (zwłaszcza po pijaku - więc prawie zawsze) patrzeć.

w stanie upojenia:
--------------------
Oszałamiająca, błyskotliwa, wielowątkowa powieść, którą będziecie mieli
zaszczyt i przyjemność czytać jest  prawie gotowym scenariuszem filmowym,
swym rozmachem i błyskotliwością przewyższającą średniaczki w rodzaju
'Misia', 'Rejsu' czy 'Killera' oraz wielowątkową, jak nieprzymierzając
'Rękopis znaleziony
w Saragossie'. Zassajcie i dziękujcie losowi, że zesłał wam i postawił na
waszej drodze takiego wielkiego artystę...

w stanie przedzwałowym:
-----------------------------
Heniek, przyjacielu! Nie masz mi za złe, prawda? Zostawiłem niezmienione
Twoje imię, bo żadne inne nie pasowało... pasowało mi... Heniek... Napijesz
się ze mną? ep...

  *dawno dawno temu*

| *dawno dawno temu*

| za górami za lasami żyła dziwka z wyrzutami
| a te się skraplają w jęku skrzypiec
| napastliwie serwowanych przez obwiesia w rynku
| jakby miał patent na prawdę
| nic go nie rusza że to stare sprawy o których się
| nie pamięta z premedytacją i troską o stan głowy
| zjadliwość strun bombarduje obrazami
| pozycji i zacięcia szanownych klientów z hoteli
| można zrzygać nowe imię
| sukienkę w śnieżne stokrotki
| sumienić się sumiennie i ciągnąć jak onegdaj
| skrupuły po chodniku
| za górami za lasami żyła dziwka z wyrzutami

Pewnego dnia, w jednym z brukowych dzienników  ukazał się artykuł, jeden z
tych co to powielają plotki o znanych i nie znanych osobnikach obu płci.
Artykuł krótki, zaledwie na jedną szpaltę, ale wystarczający by wywołać
spory skandal. Autor, młody zapowiadający się dobrze dziennikarz opisał
swoją niezbyt dojrzała przygodę z pewna Damą. Pomijamy dane personalne tej
osoby ze względu na jej powiązania sferyczne. Otóż ta Dama, w porywie nagłej
namiętności dała się uwieźć dziennikarzowi, który wykorzystał tę jej słabość
do podciągnięcia się w oczach naczelnego. Opisał co nieco ze szczegółów
nocnych uniesień, ale nie podał nazwisk. Dama jednak domyśliła się, że
chodzi o nią i oburzona, a może zawstydzona załamuje nad sobą śliczne,
odziane w koronkowe rękawiczki, białe dłonie: "za górami, za lasami, żyła
dziwka z wyrzutami:.... :-)

Pozdrawiam
Konrad Kotecki

P.S. Przychylam się do zdania Asasella. Mogło być śmiesznie.

<<obecnie też są góry ha i też lasy...


     napisz coś na nasze czasy
  to bylo dobre i mocne! pozdrawiam:)

  (bez tytułu)

Wizzz :

A jednak. Z   r e g u ł y piszę wiersze wtedy, gdy jest mi nielekko na
duszy. A to miało brzmieć jak relacja chłopca, który swoim własnym,
naiwnym
tokiem mówienia opowiada, jak naprawdę było.


O kurcze. Znaczy, tragedia. Prawdziwa.

Zastanowilam sie , skad taka radykalna rozbieznosc intencji i odczytania
:
sadze, ze dziecko, ktore potrafi juz mowic na tyle sprawnie , jak
Twoj p.l. _nie moze_  jednoczesnie byc az tak ....chcialam powiedziec :
naiwne, ale nie o to chodzi......no, takim analfabeta emocjonalnym :
dziecko, ktore _tak_ mowi musi miec juz jakies ...bo ja wiem : 10, 11
lat ? Gdyby w tym wieku na autentyczna tragedie reagowalo w opisany
sposob, a nie histeria, to musialoby miec ostre zaburzenia osobowosci.
Naprawde, im dluzej sie zastanawiam, tym bardziej wyglada mi to na tekst
o nieletnim socjopacie, ostrzezenie dla rodzicow, ze latwo jest wychowac
takiego emocjonalnego durnia, ktory ich samobojstwo  chlodno zanalizuje
pod katem swoich potrzeb.

Kluczem jest tu chyba ta "naiwnosc" , ktora chciales osiagnac . Naiwne
dziecko - w szoku skadinad - mogloby tak pomyslec, ale nie tym jezykiem.
Wydaje mi sie, ze tu spaliles swoje intencje.

Końcowe 2 wersy to taki
zaskakujący  niby-koncept: ponura konstatacja dzieciaka, który
prawdopodobnie zostanie tym zdarzeniem naznaczony na całe życie... To n
i e
m i a ł o być śmieszne, ta nieświadomość podmiotu lir. o co właściwie
chodzi, miała raczej "zdołować" mówiąc kolokwialnie.


Yhm. Tylko ze ten koncept - naprawde swietny - znowu sugeruje nastolatka
: to "dorastanie" ; a wczesniej bylo jeszcze czytanie ksiazek - tez nie
dla szesciolatka raczej, co znow zmusza do myslenia o socjopacie.

Mam nadzieję, że wyjaśniłem co jest co...


Owszem, dzieki, mam nadzieje, ze udalo mi sie odkryc, dlaczego to nie
zadzialalo.
Jeszcze mi sie jedno skojarzylo : opowiadanie emocji dziecka  z
perspektywy i jezykiem doroslego, ktory je zapamietal - ale to juz
wymaga w ogole mistrzostwa swiata , vide "Sklepy cynamonowe".

W sumie - dla mnie bardzo ciekawe doswiadczenie :) Dawaj cos innego :)

G.

PS. Jak Ci idzie zastanawianie sie nad tym, czy masz imie i nazwisko,
albo chociaz jakies imie ?

  Jota

| Maciek, Ty do śmierci będziesz gojem...

Bez wątpienia. Nie zamierzam przechodzić na starą wiarę,
i zapewne do śmierci nic mnie do tego nie skłoni. Lecz cóż
z tego? Wszak przytłaczająca większość ludzkości to goje!
A Ty nie? Jesteś Żydem?


Nie. Przecież żartowałem.
A bar-Jokełte to właśnie "syn gojki".

Może 'ben' w hebrajskim jest nowożytnym zapożyczeniem od Arabów?


Nie sądzę; Beniamin był przecież praojcem jednego z pokoleń Izraela,
a jego imię oznacza właśnie syna... - nie jestem pewien reszty,
"mój umiłowany syn", czy "syn mojego ludu", w każdym razie jakiś syn.

Był przecież też Bachja (nie jestem pewien, w różnych miejscach
piszą jego imię także Bachaja lub Bachija) Ben Josef Ibn Pakuda.
I co - Twoim zdaniem - może z tego wynikać? Że w hebrajskim jest
też 'ibn'?


Mógł być wyznania mojżeszowego, a pisać po arabsku, nie wiem.

| Mi nie wierzysz, to zapytaj Ben Guriona,

A ty go zapytaj, czy on na pewno jest Ben Gurion, czy może
raczej Gryn - o ile umiesz gadać ze zmarłymi. Ja nie umiem.


Właśnie to, że Ben Gurion było jego przybranym nazwiskiem,
świadczy, że "Ben" jest hebrajskie. Z urodzenia, w diasporze,
mógł się nazywać bardzo różnie.

| czy jego nazwisko jest arabskie - uzna to za niezły szmonces
| i wyjątkową chucpę.

Hucpę. Polecam częstszy kontakt ze słownikiem ortograficznym.

A poza tym, na pewno nie uzna(łby) za "niezły szmonces i hucpę".
Te pojęcia raczej się wykluczają, więc albo - albo. Wyrazy obce


Czy twierdzenie bezczelne nie może zarazem być śmieszne?
Zależy od poczucia humoru odbiorcy. A do konwencji
hucpy (slownik faktycznie tak podaje, ale sprawdzę jeszcze
pisownię hebrajską, bo coś mi tu nie gra) - do tej konwencji
należy nie tylko bezczelność, ale i dowcip.

A tak w ogóle, to może byś nie czepiał się głupio mojej niewiedzy,
tylko odpowiedział Eli na zadane pytanie? Przy okazji i mnie


Przecież odpowiedziałem: w hebrajskim, wedle mojej wiedzy,
jest i bar, i ben. A czepiam się dla kawału, nie ze złośliwości.

oświecisz, i wobec grupy wyjdziesz na mądrego, zamiast
na czepialskiego (którego to tytułu ja tutaj używam).


A to zwracam honor.

Na razie,
Leszek.

  ranking smiesznych nazwisk i imion.
Ostatnio przegladalem ksiazke telefoniczna i w Wolinie zach-pom. znalazlem
goscia co sie nazywa
Narcyz Organista.
macie jakies propozycje.
Dodam jeszcze ze slyszalem ze pewna dziewczyna nazywa sie
Agnieszka Wyczesana.
  'dablin' czy 'dublin'?

Przy tego typu okazjach zawsze żałuje nieco że nie zostałem prawnikiem...
Co
to bowiem znaczy "władca"? Czy hiszpański Jan Karol ma bowiem jakąś
prawdziwą władzę? To może prawdziwych władców spolszczać a malowanych (jak
Juan Carlos) nie?


Jan Bez Ziemi byl bez ziemi - czyli wladzy mial niewiele - wiec ma byc
Johnem?
Karol II hiszpanski byl notorycznym idiota - czyli wladz umyslowych nie
mial - wiec Carlos?

... Moskwę założył zdaje się Jurij Dołgorukij a nie Jerzy
Długoręki. Dlaczego tak?


Zapewne dlatego tak, gdyz rosyjska forma imienia Jerzy - to Gieorgij, a
Jurij to inne imie (patrz: kosciól sw. _Jura_ - a nie Jerzego - we Lwowi).

(...) mieliśmy Michała Anioła
(co już było masakrą oryginalnego, pojedynczego imienia) albo Williama
Szekspira (ciekawe dlaczego nie Wilhelma Szekspira skoro był Wilhelm
Zdobywca?).


Szekspira??? Sam pisales "Przekręcanie imion i nazwisk jest moim zdaniem
zwyczajem paskudnym ".
Jak wiec ma byc:
- William Shakespeare,
- William Szekspir,
- Wilhelm Szekspir - czy
- Wilhelm Shakespeare
wybór nalezy do Ciebie?

Może jednak już czas zacząć okazywać trochę szacunku innym
nacjom choćby poprzez zaprzestanie przekręcania imion ich przedstawicieli?


A moze jednak czas zaczac okazywac troche szacunku jezykowi polskiemu i tam,
gdzie sa polskie wersje slów obcych - stosowac je, a nie beztrosko powielac
je?
Poza tym przetlumaczenie imienia niejednokrotnie oddaje smieszne jego
brzmienie (przynajmniej mnie bawi infantylizm takich form jak: Sandro [Olek]
Pertini, Jimmy [Kubus] Carter, Bill [Wilus] Clinton, Tony [Tosiek] Blair,
Joschka [Ziutek] Fischer itp - dobitnie swiadczacy o zdziecinnieniu coraz
wiekszej liczby politykow...).

Ukłony
Rafał Tuczyński

  de<bracia i siostry???

Mam nietypowa prosbe. I w zasadzie to mnie samego to smieszy. Chodzi o to,

zajmuje sie tez wypiekiem oplatkow. Ktos mnie poprosil o to, bo chcialby z
nimi zawrzec kontakt wlasnie w sprawie tych oplatkow. Miejsza z tym.
Zastanawiam sie po prostu, jak mam zaczac takiego maila? Przeciez chyba
nie
wypada "Sehr geehrte Damen und Herren", bo po pierwsze to chyba meski
zakon,
a po drugie, to przeciez barciszkowie zakonni a nie zwykli "Herren".
Webmasterem jest ktos, kto ma przed imieniem i nazwiskiem "P." a po
nazwisku
skrot OMI, co jest chyba znakiem tego zakonu, wiec tez jest prawdopodobnie
braciszkiem. On pewnie czyta maile, ktore do nich przychodza.

OrdensbrĂźder? Przeciez to brzmi smiesznie.


Witam!

Przeczytałem, że już wysłane. Jednak napiszę jeszcze parę uwag:

Nie wiem, jak wpadłeś (czy Twój zleceniodawca) na to, że oni zajmują się
jakimś wypiekiem. Na ich stronie wyczytałem takie coś:

| "KĂśnnen wir einmal Ihr Kloster besichtigen und uns anschauen, wie man


Hostien herstellt?" - eine Frage, die uns sehr oft erreicht. Mit den Hostien
oder auch "Oblaten" genannten Gaben fĂźr die Eucharistiefeier oder gar den
Unterlagen fĂźr feine Lebkuchen haben die, die sich Oblaten nennen wahrlich
nichts zu tun. Gemeinsam ist der lateinische Wortstamm "offerre - obstuli -
oblatum" was soviel wie "darbringen, weihen oder gereichen" bedeutet.
Oblaten nennt man die Hostien, weil sie das Brot sind, das bei der
Eucharistiefeier bzw. Messe dargebracht wird. Die Ordensleute, die sich so
nennen sind diejenigen, die sich darbringen, die sich weihen um so Gott und
der Kirche  zu dienen.<<

Więc już nie musisz się przejąć tym, czy będą się śmiać z tego, jak się do
nich zwracasz. Będą mieli inny powód do śmiechu, choć raczej będzie to tylko
łagodny uśmieszek, bo sami piszą, że są przyzwyczajeni do takich pytań.

Co do braci i ojców, to jest istotna różnica. Zakonnik na pełnych prawach to
ojciec (Pater), a na swojej stronie nazywają siebie "Patres" - zatem: "Sehr
geehrte Patres". Jakieś tam "Liebe Brueder" to po pierwsze nie docenia
Patres, a po drugie uważam, że tak powinien pisać brat do braci. Osoba
zzewnątrz raczej powinna posługiwać się formułami świeckimi.

Pozdrawiam

Uwe

  transkrypcja rosyjskich wyrazów

| Powinno się opierać na wymowie, aczkolwiek róźnie z tym bywa w prasie.

Moim zdaniem należy się opierać na konwencjonalnych zasadach (w Polsce
istnieje między innymi Polska Norma dotycząca transliteracji i
transkrypcji).

| Najlepszym przykładem takiej niekonsekwencji jest przedstawianie takich
| znanych nazwisk: "Gorbaczow" - ale sie wymawia w Rosji "Garbacziow".

To jest właśnie przykład zastosowania konwencjonalnej zasady. Tak samo
piszemy np. Pugaczow.
Inną konwencją jest to, że "o" zapisujemy jako "o" niezależnie od pisowni,
np. Kołokolcew. To chyba najbardziej odpowiada na pytanie Lucyny.

| Natomiast "Łukaszenka" jest podawane w wersji wymowy, choć pisze się
| "Łukaszenko", nad Wołgą tak by się, zresztą, i powiedziało. Natomiast
zwróć

Tu w grę wchodzi polityka. Łukaszenk(o/a) to nazwisko prezydenta
Białorusi.
Po białorusku w pisowni jest na końcu "a", a Polska promuje białoruskość.

| uwagę na równie znane nazwisko: "Szewczenko". Na Ukrainie wymawiane jest
| zgodnie z pisownią, ale w Rosji czy na Białorusi - już będzie
Szewczenka,
z

No właśnie. To jest ukraińskie nazwisko ukraińskiego poety i jest
transliterowane z ukraińskiej pisowni. Zresztą z rosyjskiej
przetranliterowane byłoby tak samo.

Zatem nie ma tu niekonsekwencji. Gorbaczow, Łukaszenka i Szewczenko to
formy
zgodne z konwencjami.

--
Andrzej Głazek

No właśnie. Białoruś ma w użyciu i rosyjski, i białoruski. I teraz pytanie,
o transliterowanie z którego chodzi. Znam zasadę, że nazwiska należy zgodnie
z wymową pisać, i dlatego moje nazwisko po ukraińsku zawsze śmiesznie dla
mnie wizualnie wyglądało. Zmiany w języku białoruskim nastąpiły, jak mi
wiadomo, zupełnie "wczoraj". Pisownia z reguły odpowiadała rosyjskiej. I
było Aleksandr Grigoriewicz Łukaszenko. Czytane i wymawiane inaczej, a
mianowicie tak, jak jest zapisywane teraz: Alaksandr Rygorawicz Łukaszenka.
Nawet "G" znikło z imienia odojcowskiego. W ukraińskim żadne drastyczne
zmiany nie nastąpiły. "G" nie zostało zmienione na "H" zgodnie z wymową,
aczkolwiek tak jest wymawiane od zawsze. I o taką właśnie niekonsekwencje mi
chodzi.
Pisownia-wymowa w rosyjskim, w ukraińckim, w białoruskim.

Pozdrawiam :o))),
Laksandr.

  TLumacz przysiegly

jezeli dokument przetlumaczony przez zaprzysiezonego w Polsce
tlumacza fr/pl/fr jest wazny w obu krajach to dlaczego tlumaczenie
wykonane przez zaprzysiezonego we francji tlumacza mialo by byc
w Polsce nie wazne? masz pieczec i mozesz nia "przybijac" wszedzie....
wiekszosc moich znajomych tlumaczy papiery w Polsce bo jest taniej
i jest to bez problemu uznawane przez holenderskie instytucje

chyba ze zalezy ci na zleceniach z polskiego sadu - inaczej roznicy
nie widze


Sprawa jest smieszna z ta pieczecia...

Otoz jak mnie zaprzysiegli we Francji, to polecialem zaraz zeby sie
dowiedziec, gdzie mam sobie zrobic pieczec. Mialem BARDZO powazne problemy
zo dogadaniem sie w tej sprawie w sadzie, a takze w zwiazku tlumaczy.

Wreszcie, po dlugich dyskusjach ja zrozumialem, co oni mowia, a oni
zrozumieli co ja mowie.

We Francji sprawy maja sie tak:

1. Jestem zapisany na liscie tlumaczy, ktora znajduje sie w sadzie w
Metzu.
2. Czasami sad mial potrzebe zatrudnienia mnie jako bieglego, albo policja
czy zandarmeria do asystowania przy przesluchaniu, wiec do mnie dzwonili -
dostawalem za to okreslona, niska skadinad sume za godzine.
3. W ksiazce telefonicznej bylem zapisany jako przysiegly, wiec jak ktos
szukal, to mnie znajdywal (skadinad nie moglem wpisac jezyka, to tez bylo
platne, ale po nazwisku kazdy mogl rozpoznac).
4. Tlumaczenie podpisywalem reka, a robilem zawsze na papierze z
naglowkiem, z moim nazwiskiem i adresem.
5. Pieczatke mialem taka zwyczajna - imie, nazwisko adres, napis
"traducteur jure".
6. Gdyby ktos zrobil tlumaczenie podajac sie za mnie, to popelnilby
przestepstwo falszowania dokumentu i podpisu. Bez wzgledu na to, czy
mialby, czy tez nie mialby jakiejkolwiek pieczeci.
7. Gdybym ja wystawil dokument piszac, ze jestem tlumaczem przysieglym, a
nie bylbym nim, to popelnilbym, przestepstwo.
8. Pieczec jak chce, to sobie moge zrobic kiedy chce, gdzie chce i
jakakolwiek.

I mysle, ze to zdrowy system. U nas panuje jakies uwielbienie dla pieczeci
- na przyklad bez pieczeci nie moge miec firmy, chociaz pieczatke firmowa,
jakakolwiek, z jakimkolwiek napisem moge zrobic w piec minut gdziekolwiek.
Ale sadze, ze to sa pozostalosci komunistycznej biurokracji... Wydaje mi
sie, ze system francuski jest nieco zdrowszy. Tlumaczem przysieglym jest
ten, ktory przysiagl przed sedzia i jest wpisany na liste tlumaczy
przysieglych. Skadinad taka lista jest co roku publikowana.

A czy u nas to pieczec czyni tlumacza?

  prasa a internet

Masz sporo racji, z tym jednak, ze zdjecia w Internecie to problem sam w
sobie: sa kradzione bez opamietania. Dobre zdjecie umieszczone w
Internecie jest wlasciwie stracone, bo w mgnieniu oka znajdzie sie na
setkach stron rozmaitych cwaniakow, ktorzy uwazaja, ze co w Sieci, to za
darmo. I zaden copyright nie pomoze. Nie dziwie sie wiec, ze ktos z gory
zada wiecej, gdy wie, ze zdjecie ma isc w Siec.


No, ale taką kradzież można zawsze częściowo wykorzystać pisząc np. (c) 1999
Imię Nazwisko + adres strony źródłowej. Wiem, że to trochę zakłóca odbiór
zdjęcia, ale czasem ktoś może się zainteresować kupnem zdjęcia, a w sumie
parę groszy się przyda, nie? Sam miałem kiedys przypadek, że na 1 stronie
"Gazety Krakowskiej" poszło moje zdjęcie jak pracownicy firmy instalującej
sieć gazową w moim rodzinnym Nowym Targu sprawdzali szczelność swojego
dzieła wąchając (!!!!) otwory zrobione sondą w ziemi (od powierzchni ulicy,
do sąsiedztwa rur) po wpuszczeniu nawanniacza. Ktoś to wyciął, wysłał do
Super Expresu i tam przedrukowali to zdjęcie z adnotacją jaka gazeta, numer,
autor zdjęcia, w rubryce nazwijmy "Śmieszne wycinki". Trochę się wkurzyłem,
bo "wycinacz" dostał za swoją "spostrzegawczość" ok. 80 proc. tego co ja w
honorarium połączonym z nagrodą za materiał tygodnia (czy miesiąca - never
mind), ale z-ca red.nacz.'a odradził mi upominanie się o prawa autorskie.

Natomiast co do przyzwyczajania: zgadzam sie z Toba, przy czym warto w
tym miejscu zauwazyc, ze w Polsce wciaz pokutuje taka dziwna praktyka,
polegajaca na tym, ze najpierw dziennikarz wykonuje okreslone zadanie,
potem nastepuje publikacja, a dopiero na koncu - umowa. Powinno byc
dokladnie na odwrot - i wtedy tylko daloby sie uniknac nieporozumien na
tle wersji print i online. Ale nie jest to latwe, bo wielu kolegow
wychodzi z zalozenia, ze czasy sa trudne, wiec trzeba sprzedawac na
takich warunkach, na jakich wydawca gotow jest kupic... A ze nie mamy
praktycznie zadnej reprezentacji zawodowej (SDP i SDRP + syndykat to
przeciez smiech na sali, a nie reprezentacja dziennikarzy), nie chronia
nas zadne przepisy - panuje dzungla i tylko najsilniejsi wychodza z
opresji calo...


No i na to z dnia na dzień nic nie poradzimy :( , choć może...
PRP
Pozdrowienia/Greetings/Gruesse von
               Marek Trenkler
       http://insider.ceti.com.pl


  Jest taka przypowiesc - bylo o ustawie (polskie pieklo)
Sam sobie odpowiedziales - nasze Panstwo do normalnosci musi jeszcze
sporo latek pofunkcjonowac w stanie zawieszenia pomiedzy dawnym a
nowym.  Nasze spoleczenstwo musi sie nauczyc czegos co madrzy ludzie
nazwali prawem wlasnosci. Bo jak spoleczenstwo zrozumie ze to ono samo
bedzie musialo naprawiac sobie dachy, windy itp .... chyba ze
zostawimy spoldzielnie mieszkaniowe ktore moze wtedy beda sprawniej
funkcjonowac bo wszyscy beda im mogli patrzec na rece ...

Ale faktem jest ze stan jaki mamy w Polsce jest nawet nie smieszny a
tragiczny. I taka sytuacja jest nie tylko na starych osiedlach ale
wiele z nowo budowanych ma nie do konca uregulowana sprawe wlasnosci
gruntow i chociaz w takich wypadkach nie powinno sie tam nic budowac
to jednak wielu developerow stweirdza ze jak juz postawia po jakos to
bedzie. Chwala im za to bo bez tego w Polsce mogloby sie nic nie
budowac ale czy to nie jest nienormalne ...

 Jazzman

W nawiazaniu do waszych dyskusji o wykupywaniu mieszkan spoldzielczych

winnicy)

Bylo sobie Jasiu, ktory sobie kupil samochod marki X. Wydal na niego
cale 62320 PLN. Za dwa miesiace jednak taki sam samochod kupil sobie
Stefcio. Wydal jednak na niego cale 12345 PLN. Stalo sie tak, gdy firma
X dokonala znacznej obnizki swoich towarow. No i zaczelo sie. Jakim
prawem oni to zrobili? To ja wywalilem taka kase, a ten palant teraz ma
ten wozek za 1/5 ceny? Niech firma X odda mi kase! Do Hagi ich zaskarze!

Czy nie tak jest z mieszkaniami? Chce zauwazyc, ze OCZYWISCIE taka
sytuacja w NORMALNYM panstwie jest nie do pomyslenia. Ale nasze panstwo
przez 50 lat NIENORMALNOSCI odziedziczylo wiele garbow jak np.
mieszkania zakladowe, komunalne i inne, niewiadomo czyje. I co z tym
teraz zrobic? Poczekac, az sie rozpadnie? Ludzie, ktorzy mieszkaja w
tych chalupach nie sa zbytnio miajetni. Moze cos im sie od zycia nalezy?
Moze doprowadzmy wreszcie do sytuacji, kiedy KAZDY lokal z
odpowiadajacym mu skrawkiem ziemi bedzie mial SWOJEGO wlasciciela z
imienia i nazwiska np. Jasio Kowalski albo Krzak Sp. z o.o. i bedzie
mial swoja hipoteke, na pocztet ktorej ten Jasio bedzie mogl grac w
kasynie? Moze zlikwidujemy kuriozalne formy pol i cwierc wlasnosci?
Nadmieniam, ze bynajmniej wlascicielem wiekszosci tych mieszkan nie jest
Skarb Panstwa, wiec "dajac" mieszkania na wlasnosc, podatnik nic traci.
A nawet jakby byly panstwowe - to co? Czynsz za to mieszkanie idzie do
Ministerstwa Finansow czy co?

Czekam na komentarze.


  adres sprzedawcy na fakturze VAT

| DG (a na f-rze ma być *adres podatnika*, czyli m-ce zamieszkania
| w przypadku osoby fizycznej).
zaraz zaraz ale wystawiajac  fakture i prowadzac jednoosobowa DG to ktory
adres umieszczam? Bo wydaje mi sie ze siedziby tak?


  Siedziby PODATNIKA.
  Osoba fizyczna siedzi w mieszkaniu (o ile nie siedzi w areszcie albo
więzieniu rzecz jasna :)).
  To o czym piszesz, nazywając to "siedzibą", to prawdopodobnie albo
"miejsce prowadzenia DG" albo "miejsce przechowywania dokumentacji".
  Ani jedno ani drugie w przypadku osoby fizycznej nie jest "siedzibą".

W moim przypadku siedziba to X


  Sprawdź przepisy w ustawach.
  Masz "siedziba osoby prawnej lub miejsce zamieszkania osoby fizycznej".

  W przypadku VAT jest tak śmiesznie, że jeśli ma się tylko jedno
miejsce uzyskiwania przychodów oVATowanych to podlega się pod US
właściwy dla miejsca prowadzenia DG.
  ALE...
  Ale to nie zmienia faktu, że na f-rze podaje się "adres sprzedawcy",
czyli adres OSOBY która sprzedaje, a nie adres MIEJSCA w którym się
sprzedaje!

  Całkiem sporo firm podaje oba adresy - tak siedziby/msca zamieszkania
jak i msca prowadzenia/sprzedaży. Tak może być, bo przepis pozwala
ustanawiając regułkę "co najmniej".

a adres zamieszkania to Y. Tak wiec wydaje mi sie ze X
powinienem wstawic.. zgadza sie?


  Ustawa:
http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Ustawa-o-podatku-od-towarow-i-uslug...

Art. 106.
1. Podatnicy, o których mowa w art. 15, są obowiązani wystawić
  fakturę stwierdzającą w szczególno ci dokonanie sprzedaży,
[...]

  Rozporządzenie:
http://podatki.pl/akty/250505a.htm?strona=1#spis4

§ 9.
1. Faktura stwierdzająca dokonanie sprzedaży powinna zawierać
  co najmniej:

  1) imiona i nazwiska lub nazwy bąd  nazwy skrócone
   sprzedawcy i nabywcy oraz
   ich adresy; [...]
   ^^^^^^^^^^

  Ich - a adresem sprzedawcy, czyli Ciebie, jest TWOJE miejsce
zamieszkania!

pzdr, Gotfryd

  Czy ktos ma pomysl...
chyba za duzo filmow sie naogladales hehehehe
ale pomysl przynajmniej smieszny....
Jesli joz dzwonisz na policje to zapisz sobie imie i nazwisko oficera nr.
sluzbowy
(podaje je przy zgloszeniu ) jesli nie bedzie chcial ci pomoc to
powiedz cos w ten desen : Noo tak pan  ... (tu wstaw jego imie i nazwisko
ew numer sluzbowy ) odmawia mi pomocy ? Prasa chetnie bierze takie tematy
jak odmowa pomocy przez sluzby do tego powolane. Powiedz ze na wszelki
wypadek nagrywalas ta rozmowe a jutro skoro swit odtwozysz ja dyzurnemu
reporterowi.
Moze pomoze czego ci serdecznie zycze chociaz sam lubie Jazz klasyczny.
Quick ;))

| ... co takiego mozna zrobic Teatrowi Miejskiemu w Gdyni, ktorego
| kierownictwo czy kto tam uwaza ze nalezy edukowac jazzowo spoleczenstwo
po
| polnocy???
| nie wiem ilu ludzi kocha jazz nowoczesny (tzn. darcie saksofonu+perkusja
a
| la kot w marcu), ale ja do nich napewno nie naleze. Mam pecha bo
mieszkam
na
| poddaszu i okna mam jedynie od strony tego nieszczesnego teatru. A w
letni
| weekend tak daje od dachu, ze zamknac okna w nocy to samobojstwo....
| Tak wiec w weekendowe bezssenne noce (bo jazz dawal od polnocy tak
gdzies
do
| czwartej nad ranem) zastanawialismy sie co zrobic, zeby teatrzyk chociaz
| zamknal okiennice.... telefony nic nie dawaly, tyle ze zostalam
zbluzgana
ze
| przeciez ludziom jest goroco (?), policja o zaklocaniu ciszy nocnej tez
nie
| chciala slyszec (oczywiscie gdybym to ja nastawila radio na caly
regulator o
| drugiej w nocy to juz bym miala kolegium), w urzedzie miasta jakas
| urzedniczka od tego "akurat ma urlop". Luuudzieee! Co ja mam zrobic zeby
moc
| w nocy zasnac???? Bombe podlozyc?

| F.


  Targówek - opinie
Pozdrowienia

Witam,
|

| Wow. A co to "warszawska dzielnica"?

Ano (to z czeskiego, bo ktos ostatnio udowadnial mi, ze moje nazwisko jest
czeskie. A w Moskwie mowili mi ze to imie) to taka dzielnica, ktora za
Warszawe dala by sie zabic.

| A ilu mistrzów świata/Polski/whatever ten wspaniały klub już wykształcił?


nie mam listu Pana Maciuszki wiec podlaczam sie pod Szuwaksa;

Sekcja Akrobatyki Sportowej (zalozona w 1958) przy DKS Targowek
do roku 1997 zdobyla 18 razy tytul druzynowego Mistrza Polski.
Tworcami tych sukcesow oraz glownymi trenerami i organizatorami byli:
Konrad i Gizela Zielin'scy.
Bilans  zdobyczy ich wychowankow w latach 1958-87:

Druzynowe Mistrzostwo Polski - 17 razy

Indywidualne Mistrzostwa Polski - 97 zlotych i 71 srebrnych medali

Mistrzostwa Swiata   - 6 zlotych - 26 srebrnych - 52 brazowe medale.
 (do roku 1977)  

W latach 1982-97 w punktacji druzynowej sekcja lokowala sie caly czas
w scislej czolowce polskich klubow.

<i ja tam bylem, miod i wino pilem,
a w latach 64-65 i 71-73 do sukcesow swej reki tez przylozylem)

Sporo.
Nie potrafie przytoczyc, ale to wlasnie ten klub wyksztalcil (wytrenowal)
najlepszych lekkoakrobatow polskich.
I smeszne jest (IMHO) ze jedna taka fsaniala lasunia (mistrzyni w skokach i
podskokach) wziela i wyemigrowala z cyrkiem do USA.
Jeju, a jaka byla gibka -:)))))


z cyrkiem do USA i Kanady (i innych krajow)
wyemigrowalo wielu akrobatow ale wydaje mi sie ze mniej
niz z innych, bardziej poplatnych sportow,
dla mnie niestety nie jest to smieszne lecz smutne,
a jeszcze smutniejsze ze Polska nadal  traci
wiele talentow i nie tylko w sporcie.

| Kiedy ostatni raz byłeś na Targówku?


w 1996, wspaniala dzielnica, moim zdaniem chluba prawobrzeznej
Warszawy

Sportowe Czolem

Stary Warszawiak
-byly akrobata
Jesli cos wiem o Starym Warszawiaku, i moge cos powiedzec, to nascie albo
dziesiat lat temu -:))))
A ja mieszkalem tam 3 lata nazad i bylo superowo (jak w nazisku
Krzyska -:)))

Pozdrawiam
Szuwaks


  Jak zrealizowac prosta baze danych ?
-----Original Message-----

Sent: Sunday, December 10, 2006 2:32 PM

Subject: Jak zrealizowac prosta baze danych ?

Witam,

pacjentach, tzn. na formie ma byc kilka TCaption z danymi o pacjencie
[imie, nazwisko etc.], ListView z przebytymi chorobami.
Teraz kluczowe pytanie: jak najlepiej przechowywac te dane z
komponentow, zeby mozna bylo je latwo zapisywac do pliku i odtwarzac. No

Jakies sugestie ?

------------------------------------------------------------

Jeżeli chcesz zrobić własną bazę sugeruję oprzeć ją na trzech plikach:

Pacjenci
Choroby
Słownik_chorob

W rekordzie pacjenta przechowuj dane pacjenta oraz wskaźnik do pierwszej
choroby w pliku chorób.

W rekordzie choroby przechowuj wskaźnik do pacjenta w pliku pacjentów
(profilaktycznie, na wypadek, gdyby Ci się dane "rozjechały" i trzeba było
je naprawiać), wskaźnik do następnej i poprzedniej choroby tego samego
pacjenta w pliku chorób i wskaźnik do choroby w pliku Słownik_chorob.
Jeżeli wskaźnik poprzedniego lub następnego jest < 0 (ja daję -1) to znaczy,
że w tym kierunku listy już nic nie ma), jeżeli jest 0, to czytam następną
lub poprzednią chorobę.

W rekordzie słownika chorób przechowuj wyłącznie nazwy i opisy chorób.

Wskaźnik do pacjenta w rekordzie choroby jest nadmiarowy, ale umożliwi
odbudowę wskaźników, jeżeli dane się rozjadą.

Sugeruję jednocześnie w każdym z tych rekordów umieszczenie pola logicznego
z informacją czy_skasowany, co znakomicie przyspieszy operacje na bazie i
usuwanie rekordów. Po prostu program będzie w przypadku skasowania rekordu
ustawiał to pole, zaś w momencie wyświetlania powinien takie rekordy
ignorować. Należy tylko pamiętać, by pliki oczyszczać ze zbędnych rekordów
(najlepiej przez przepisywanie do zbioru roboczego), najlepiej na żądanie
lub przy ponownym uruchamianiu programu. No i oczywiście nie wolno zapomnieć
o zmianie indeksów przy oczyszczaniu bazy. Tego typu operacje różne SQL-e
robią automatycznie - ty będziesz to musiał zrobić sam.

Mam nadzieję, że pomogłem.

Pozdrawiam
Darek

----------------------------------------------------------------------
smieszne, muzyka, pilka, sexy, kibice, kino, ciekawe, extreme, kabaret
http://www.video.interia.pl - najlepsze filmy w intermecie

 



smieszne filmiki pilka
smieszne dzwonki na telefon free
SMSów na numery
smsów za free
sms 39 y
smieszne mp3 smieszne mp3 smieszne mp3
Smiths The Queen Is Dead
smieszne dzwonki mp3 na komorke
sms do Kanady
sms na dziendobry
smieszne z muzyka
śmigłowce Bell
Śmigłowiec straży pożarnej
smieszne filmy cygan
smieszne obrazki ruchome ruchome obrazki smieszne obrazki ruchome smieszne smieszne ruchome obrazki
  • zea dubai
  • algi morskie do picia
  • porownanie oprocentowania lokat
  • galaxy forces
  • office 2000 crack
  • krlik niebieski wiedeski Sprzedam
  • korzyci przystpienia do ue
  • Glasgow Polski ginekolog
  • Transonic 6000